Zestaw akumulatorów – out, zbiornik paliwa – in. Z jakim efektem?
Roman Popkiewicz
Jest to pierwszy przypadek w historii, kiedy samochód elektryczny przerobiono na spalinowy. Elektryczny 500e nie był w stanie zastąpić spalinowej „500”, produkowanej przez 18 lat i sprzedawanej w ponad stu krajach świata.
Z technicznego punktu widzenia przeróbka jest, mówiąc językiem fachowym, gruba. Wstawienie silnika benzynowego ze skrzynią biegów, zbiornika paliwa plus wydechu ze wszystkimi przyległościami do auta o czysto elektrycznej budowie wymagało przekonstruowania komory silnika, przedniej części podwozia oraz podłogi. Prace zajęły ponad półtora roku.
Jednocześnie Fiat zrobił to tak, by z zewnątrz nic nie było widać i w efekcie spalinowa „500” różni się od elektrycznej jedynie wlotem powietrza w formie szczeliny na przednim zderzaku. Z kolei w kabinie konsola została przedłużona o quasi-tunel środkowy, na którym znajduje się dźwignia zmiany biegów – krótka i umieszczona wysoko jak w modelu poprzedniej generacji.
Fiat 500 Hybrid – cały z Włoch
Sam silnik benzynowy to jednostka znana z poprzedniej „500” i do dziś montowana w Pandinie – trzycylindrowa, wolnossąca, o pojemności 1,0 l i mocy 65 KM. Fiat nie wyjaśnia dlaczego zdecydował się zastosować ten silnik, a nie wszechobecną w modelach koncernu Stellantis jednostkę 1.2 turbo; możemy tylko podejrzewać, że ze względu na niewystarczającą ilość miejsca pod maską przerobionego malucha. Natomiast dzięki temu, że silnik 1.0 jest włoski, „500” jest promowana jako samochód w całości made in Italy.
Uparcie też nazywają ją 500 Hybrid, chociaż żadną hybrydą nie jest – ma jedynie prosty, 12-woltowy układ łagodnej hybrydy, który tak naprawdę jest tylko nieco bardziej zaawansowanym systemem start/stop.
Fiat 500 Hybrid – na drodze więcej niż dobry
Natomiast na drodze najważniejsze jest to, że pod żadnym względem nie czuć, iż mały Fiat nie narodził się jako auto spalinowe. Silnik pracuje cicho, bez wibracji, dobrze znosi jazdę na niskich obrotach i ma do pary sześciobiegową przekładnię mechaniczną z precyzyjnym mechanizmem zmiany biegów. I zachowuje wszystkie dobre cechy wersji elektrycznej –poziom komfortu jest jak na samochód tej wielkości bardzo dobry, układ kierowniczy okazuje się precyzyjny, a praca zawieszenia daje poczucie jazdy większym autem (pod wszystkimi tymi względami 500 Hybrid przerasta model poprzedniej generacji o kilka klas).
Dalej – fotele są wygodne, pozycja kierowcy okazuje się bardzo dobra, a ilość miejsca dla dwóch osób jest więcej niż spora. Owszem, z tyłu jest ciasno i owszem, bagażnik jest mały (183 l), ale też „500” mierzy na długość zaledwie 3,6 m.
Do pierwszych, krótkich jazd dostaliśmy do rąk 500 Hybrid na trasie niemal wyłącznie miejskiej – i w tych warunkach mały Fiat wypada dobrze. Przy zwykłej jeździe reakcje na gaz są łagodne, a przyspieszenie nawet na niskich obrotach okazuje się na tyle przyzwoite, że kierowca odnosi wrażenie, jakby silnik miał rezerwę osiągów. Wystarczy jednak mocniej wcisnąć gaz, by natychmiast stało się jasne, iż żadnych rezerw nie ma; powyżej 3500-4000 obr/min tempo przyspieszania przestaje rosnąć, za to hałas – wręcz przeciwnie.
Osiągi zapewniane przez moment obrotowy o wartości 92 Nm można określić tak – na niskich biegach do 50 km/h Fiat jest całkiem dynamiczny, do 80 km/h wystarczająco dynamiczny, natomiast powyżej tej prędkości dynamika jazdy jest już najwyżej akceptowalna.
Można się spodziewać, że zużycie paliwa benzynowej „500” okaże się zbliżone do zużycia poprzedniego modelu z tym samym silnikiem. W realnym świecie łączone spalanie miasto-trasa powinno więc wynieść około 6,5-7 l/100 km.
Fiat 500 Hybrid – w trzech wersjach plus jednej specjalnej
Spalinowa „500” dziś jest oferowana w wersji premierowej Torino, jednak cennik obejmuje trzy poziomy wyposażenia, typowo dla modeli Fiata zwane Pop, Icon i La Prima (Torino w przybliżeniu odpowiada tej środkowej). Ceny ruszają z poziomu 81 tys. zł i są w zasadzie identyczne jak ceny większej Grande Pandy w wersji Hybrid. W ofercie 500 Hybrid są również wersja Cabrio oraz odmiana zwana 3+1, z wąskimi tylnymi drzwiami z prawej strony nadwozia otwieranymi pod wiatr.
Tak naprawdę jedyną rzeczą, jakiej brakuje benzynowej „500”, jest automat, co bez dwóch zdań będzie istotne przede wszystkim dla pań. Fiat pewnie będzie argumentował, że „automat” jak najbardziej w ofercie jest, tyle że w wersji elektrycznej.
Jak by nie patrzeć, to naprawdę świetnie, że wstawili do „pięćsetki” silnik spalinowy. Dzięki temu mały Fiat będzie oglądany na drogach znacznie częściej niż jest dziś. A widok tego auta jest przecież pierwsza klasa.
CHARAKTER SAMOCHODU

Silnik spalinowy został zainstalowany w „500” w sposób, który pozwolił zachować wszystkie dobre cechy wersji elektrycznej – dobry poziom komfortu, precyzyjne prowadzenie, dobre właściwości jezdne, a także znakomity styl auta. W jeździe miejskiej osiągi malucha są dobre, chociaż dłuższe trasy mogą okazać się bardzo monotonne.
DANE TECHNICZNE
FIAT 500 HYBRID
SILNIK I PRZENIESIENIE NAPĘDU
RODZAJ
benzynowy, R3, 1.0
POJEMNOŚĆ SKOKOWA
999 cm3
MOC MAKSYMALNA/PRZY OBROTACH
65 KM (48 kW)/3200 obr/min
MAKS. MOMENT OBR./PRZY OBROTACH
92 Nm/3200 obr/min
SKRZYNIA BIEGÓW
6-biegowa mechaniczna
RODZAJ NAPĘDU
na przednie koła
NADWOZIE
RODZAJ
3-drzwiowy, 4-miejscowy hatchback
(klasa A)
DŁUGOŚĆ X SZEROKOŚĆ X WYSOKOŚĆ
3631 x 1684 x 1532 mm
ROZSTAW OSI
2322 mm
MASA WŁASNA
1066 kg
POJEMNOŚĆ BAGAŻNIKA
183/440 l
POJEMNOŚĆ ZBIORNIKA PALIWA
37 l
OSIĄGI
PRZYSPIESZENIE 0-100 km/h
16,2 s
PRĘDKOŚĆ MAKS.
155 km/h
ZUŻYCIE PALIWA (WLTP)
5,3 l/100 km
EMISJA CO2 (WLTP)
119 g/km
CENA
WERSJA PODSTAWOWA
80 800 zł (Pop)
WERSJA TESTOWANA
88 900 zł (Torino)









