Pierwsza jazda

Rodzinny, miejski, niedrogi. Opel Frontera po nowemu

Opel poszerza ofertę w segmencie małych samochodów.

<a href="https://drivemode.pl/author/maciek/" target="_self">Maciej Musiał</a>

Maciej Musiał

9 lip, 2026
Najnowszy Opel Frontera próbuje pogodzić ogień z wodą – kompaktowe wymiary zewnętrzne z możliwością przewiezienia siedmiu osób. Sprawdziliśmy, jak 145-konny zespół napędowy (benzynowy silnik z układem łagodnej hybrydy oraz dwusprzęgłową przekładnią) radzi sobie w aucie, które z dawną terenówką dzieli już tylko nazwę.

Opel Frontera powrócił do gry w zupełnie innej roli niż jego kanciasty przodek sprzed lat. Dzisiaj to nowoczesny miejski crossover, korzystający z technologii koncernu Stellantis, który zamiast w błoto, celuje w miejskie krawężniki i potrzeby większych rodzin. Tu oceniamy Fronterę w wersji wyposażenia GS i z trzecim rzędem siedzeń.

W ARTYKULE

  • Opel Frontera jest oferowany w wersji GS jako auto 5- lub 7-miejscowe.
  • Silnik 1.2 turbo z układem łagodnej hybrydy rozwija 145 KM zapewnia sprint do setki w 9,7 s.
  • Auto rusza z miejsca, manewruje i pokonuje nawet kilkusetmetrowe odcinki bez użycia silnika spalinowego.
czerwono-rdzawy Opel Frontera zaparkowany przed wejściem do nowoczesnego bloku, widok na lewy profil auta

Czarny dach oraz LED-owe tylne światła są znakami rozpoznawczymi wyższego poziomu wyposażenia Frontery – GS

Solidna bryła i nowocześnie stylizowane wnętrze

Kompaktowe wymiary – 4385 mm długości i 1849 mm szerokości – pozwalają Fronterze dość zwinnie poruszać się w miejskim gąszczu. Zaparkowanie auta w ciasno zastawionych miejscach parkingowych nie jest problemem. Z zewnątrz wersję GS można rozpoznać m.in. po czarnym dachu i czarnych obudowach lusterek – te elementy elegancko współgrają z błyszczącym, czarnym panelem między reflektorami.

Wnętrze zaprojektowano nowocześnie – jest funkcjonalne i łatwe w obsłudze, co z pewnością przypadnie do gustu nie tylko wiernym użytkownikom Opli. Kabinę ożywia kolorystyka tapicerki siedzeń. Spory rozstaw osi (2670 mm) przekłada się na dużą ilość miejsca w drugim rzędzie siedzeń. W standardzie wersji GS są fotele zwane Intelli-Seats, ze specjalnym wgłębieniem, które ma zapewnić komfort kręgosłupowi podczas dłuższych tras. I rzeczywiście – pomimo iż na pierwszy rzut oka fotele są niepozorne, okazują się bardzo wygodne.

O ile w odmianie 5-miejscowej bagażnik Frontery ma pojemność od 460 do 1600 l (przy złożonym oparciu kanapy), o tyle w wersji 7-osobowej siedzenia nr 6 i 7 zajmują praktycznie całą przestrzeń bagażową. Co więcej, na siedzeniach trzeciego rzędu zmieszczą się najwyżej krasnoludki, a do bagażnika na siłę da się wcisnąć parę skoroszytów.

Z punktu widzenia codziennej użyteczności wersja 7-miejscowa (oferowana za dopłatą 3200 zł) nie ma szczególnego sensu i przyda się tylko tym, którzy okazjonalnie mogą mieć potrzebę przewozu aż 6 osób. Warto jednak zauważyć, że ładowność tej odmiany Frontery jest zwiększona do 644 kg (wersja 5-osobowa ma ładowność 486 kg). Absolutnie wyjątkowy w modelu tej klasy jest fakt, że Fronterę można zmienić w małego kampera – podczas postoju relingi dachowe wytrzymają obciążenie namiotem aż do 240 kg.

Zbliżenie na kokpit z panelem cyfrowych wyświetlaczy w Oplu Frontera widziane oczami kierowcy

W wersji GS kierownica Frontery jest obszyta skórą

Cyfrowy panel i systemy wsparcia w wersji wyposażenia GS

Lista systemów bezpieczeństwa dostępna w modelu Frontera jest długa, zgodnie z obowiązującym dziś standardem GSR2. W wersji GS otrzymuje się dodatkowo m.in.:

  • Kamerę cofania wspomaganą czujnikami z przodu i z tyłu.
  • Układ ostrzegania o pojeździe w martwym polu.
  • Funkcję bezprzewodowej obsługi aplikacji AppleCar Play/Android Auto.
  • Ładowarkę indukcyjną smartfona.
  • System ostrzegania przed kolizją z funkcją automatycznego hamowania.

W wersji GS panel wyświetlaczy składa się z dwóch 10-calowych ekranów. Na jednym, przed kierowcą, wyświetlane są cyfrowe wskaźniki. Drugi ekran zapewnia dostęp do systemu multimedialnego z nawigacją.

zbliżenie na tunel środkowy w Oplu Frontera oraz przełączniki od zmiany biegów oraz elektrycznego hamulca postojowego

Łagodna hybryda we Fronterze ma tryb zwiększający siłę odzysku energii (rekuperacji –„L")

Hybryda w służbie dynamiki i oszczędności

Pod maską testowanej wersji pracuje 3-cylindrowy silnik 1.2 Turbo wspomagany jednostką elektryczną o mocy 21 KM. Jest to zespół napędowy, oferowany w wielu modelach koncernu Stellantis, m. in. w kompaktowym hatchbacku DS N°4. Całość generuje moc systemową na poziomie 145 KM (sam silnik spalinowy oferuje 136 KM) i współpracuje z 6-biegową przekładnią dwusprzęgłową. To zestawienie wydaje się optymalne – ze startu zatrzymanego auto osiąga 100 km/h w 9,7 sekundy w wersji 7-osobowej (wersja 5-osobowa potrzebuje na to 9,1 s), co czyni je znacznie żwawszym od podstawowego, wyposażonego w tzw. łagodną hybrydę o mocy 110 KM.

Producent podaje, że zastosowana technologia 48 V pozwala wyłącznie na prądzie realizować krótkie manewry parkingowe, co w teorii ma obniżać zużycie paliwa w mieście o około 0,8 l/100 km w porównaniu do zużycia paliwa silników benzynowych. W praktyce spalinowa jednostka napędowa wyłącza się przy różnych prędkościach, nawet powyżej 100 km/h. Auto przejeżdża wtedy od kilku metrów do nawet ponad kilometra wyłącznie na energii elektrycznej – w zależności od sytuacji. Prędkość maksymalna wynosi 189 km/h.

Podczas jazd testowych auto zadowalało się średnio 5,2 litra paliwa na 100 km na trasach wokół miasta (przy prędkości 50-70 km/h). W czasie jazdy wyłącznie po mieście zużycie paliwa wynosi nawet 8 litrów. Wszystko zależy od zagęszczenia ruchu. Podczas jazd autostradowych samochód zużywał średnio 6,1 litra na 100 km przy stałej prędkości 120 km/h oraz 7,9 litra na 100 km przy jeździe ze stałą prędkością 140 km/h.

Wrażenia z jazdy – kompromis między komfortem a funkcjonalnością

Na drodze Frontera GS stawia przede wszystkim na spokój. Przekładnia eDCT6 pracuje jak automatyczna skrzynia biegów i eliminuje konieczność machania lewarkiem, co doceni się w korkach. Średnica zawracania wynosi 11,5 metra, co ułatwia manewrowanie. Auto dobrze trzyma się drogi i dobrze amortyzuje głębokie, wzdłużne pofałdowania nawierzchni. Przy pokonywaniu krótkich, poprzecznych nierówności, jak łaty czy dziury w asfalcie, studzienki lub szyny tramwajowe, daje się odczuć, że auto ma dość sztywno zestrojone zawieszenie. Prawdopodobnie wynika to z faktu, że samochód musi sprostać większej ładowności wersji 7-osobowej.

Frontera ma precyzyjny układ kierowniczy. 145-konny układ napędowy w realnym świecie robi lepsze wrażenie niż wskazują na to dane techniczne. Spora w tym zasługa zelektryfikowanej części napędu Frontery, która dokłada aż 55 Nm momentu obrotowego i to natychmiast. Dynamika tego crossovera w postaci przyspieszenia oraz elastyczności powinna spodobać się większości kierowców.

czerwono-rdzawy Opel Frontera zaparkowany na parkingu przed blokiem, widok na tył auta

Niewielki Opel należy do gatunku aut, które z czasem będą zyskiwać na popularności właśnie dzięki swoim użytecznym cechom

Rozmiary nadwozia i jego kształt bez problemu pozwalają zorientować się, gdzie samochód się zaczyna i gdzie kończy. Pudełkowata bryła nadwozia dodaje po kilka centymetrów szerokości na wysokości barków podróżnych i pozwala lepiej wykorzystać przestrzeń bagażową. Widoczność z miejsca kierowcy jest bardzo dobra, a obsługa wszystkich elementów – intuicyjna. Nic, tylko wsiadać i jechać.

Ceny i gwarancje

Najtańszy wariant Opla Frontery z tzw. łagodną hybrydą o mocy 110 KM kosztuje obecnie 97 000 zł (katalogowo – 107 000 zł), natomiast testowana mocniejsza wersja – GS Hybrid 145 KM – oznacza wydatek 114 000 zł przy aktualnej promocji (katalogowo – 127 000 zł).

Dużym atutem jest nowa oferta dotycząca gwarancji producenta – samochód może być objęty bezpłatną gwarancją do 8 lat lub 160 000 km, o ile przeglądy są realizowane terminowo i w autoryzowanej sieci Opla.

CHARAKTER SAMOCHODU

Grafika wyboru trybu jazdy z podświetlonymi trybami normal i eco
Opel Frontera to miejski crossover, którego nadwozie jest stylizowane na małą terenówkę. Auto potrafi zużyć niewielkie ilości paliwa przy niskich i średnich prędkościach. Obsługa jest intuicyjna, prosta i wygodna. Dobry samochód na codzienne, krótkie trasy.

DANE TECHNICZNE
OPEL FRONTERA
HYBRID 1.2 TURBO 145 KM

SILNIK I PRZENIESIENIE NAPĘDU


RODZAJ
benzynowy, R3, 1.2 turbo​


POJEMNOŚĆ SKOKOWA
1199 cm3


MAKSYMALNA MOC/PRZY OBROTACH
136 KM (100 kW)/5500 obr/min
145 KM – zespół napędowy MHEV


MAKS. MOMENT OBR./PRZY OBROTACH
230 Nm/1750 obr/min


SKRZYNIA BIEGÓW
6-biegowa dwusprzęgłowa


RODZAJ NAPĘDU
na przednie koła

NADWOZIE


RODZAJ
5-drzwiowy, 7-miejscowy hatchback
(klasa B-SUV)


DŁUGOŚĆ X SZEROKOŚĆ X WYSOKOŚĆ
4385 x 1849 x 1635 mm


ROZSTAW OSI
2670 mm


MASA WŁASNA
1450 kg


POJEMNOŚĆ BAGAŻNIKA
460/1600 l


POJEMNOŚĆ ZBIORNIKA PALIWA
44 l

OSIĄGI


PRZYSPIESZENIE 0-100 km/h
9,7 s


PRĘDKOŚĆ MAKSYMALNA
189 km/h


ZUŻYCIE PALIWA (WLTP)
5,3 l/100 km


EMISJA CO2 (WLTP)
120 g/km

CENA


WERSJA PODSTAWOWA
97 000 zł


WERSJA TESTOWANA
117 200 zł (7-osobowa GS)

galeria zdjęć –
Opel Frontera Hybrid 1.2 Turbo 145 KM

fot. Drive Mode

FAQ – najczęściej zadawane pytania na temat Opla Frontery

1. Czy we Fronterze zmieści się 7 osób?

Tak, wersja Hybrid GS oferuje taką opcję za dopłatą 3 200 zł.

2. Czy wersja 7-osobowa ma podwyższoną ładowność?

Tak, wersja 7-osobowa ma zwiększoną ładowność z 486 kg do 644 kg.

3. Co daje technologia hybrydowa w tym modelu?

Ogranicza emisję CO2 o ok. 15 g/km i pozwala na bezemisyjną jazdę na krótkich dystansach, przy ruszaniu czy parkowaniu.

4. Czy Opel Frontera ze 145-konnym napędem hybrydowym jest dynamiczny?

Tak, jak najbardziej. Według danych producenta przyspieszenie od 0-100 km/h wynosi 9,7 s, a wrażenia subiektywne są nawet lepsze.

REKLAMA

Przeczytaj również

Sprawdzamy zmodernizowaną Astrę w wersji kombi. Część zmian widać, inne są ukryte

Sprawdzamy zmodernizowaną Astrę w wersji kombi. Część zmian widać, inne są ukryte

DACIA BIGSTER HYBRID-G 150 4×4. SUV, KTÓRY ZMIENIA ZASADY GRY

DACIA BIGSTER HYBRID-G 150 4×4. SUV, KTÓRY ZMIENIA ZASADY GRY

Tego SUV-a nie ma jeszcze u dilerów. Wrażenia z jazdy nową Mazdą CX-5

Tego SUV-a nie ma jeszcze u dilerów. Wrażenia z jazdy nową Mazdą CX-5

DS N°4 – między hatchbackiem a crossoverem

DS N°4 – między hatchbackiem a crossoverem

Jeep Compass, generacja numer 3. Wrażenia z jazdy wersją, której miało nie być – spalinową

Jeep Compass, generacja numer 3. Wrażenia z jazdy wersją, której miało nie być – spalinową

Po „5” następuje „4” – odlicza Renault. A u nas, najnowszy model w teście

Po „5” następuje „4” – odlicza Renault. A u nas, najnowszy model w teście

Brak artykułów
REKLAMA
Share This