Kia Sorento CRDi, napędzana 193-konnym silnikiem Diesla, potrafi zużyć na trasie mniej niż 5 l/100 km.
Maciej Ziemek
Już zapomniałem, jak to jest testować samochód, którego zużycie paliwa jest jednocyfrowe i zaczyna się od „4” na początku. Tym bardziej, jeśli chodzi o auto, które ma blisko 5 m długości i którego masa własna zbliża się do 2 ton. Ponadto, jak w testowanej wersji Prestige Line, Kia Sorento może przewieźć 6 osób. Potrafi nawet o jedną więcej, gdy wybierze się odmianę 7-osobową, która kosztuje tyle samo, co 6-osobowa.
Zarówno 6-, jak i 7-osobowe Sorento ze 193-konnym turbodieslem pod maską Kia wycenia na 289 400 zł. To o 9500 zł więcej niż za 215-konną odmianę hybrydową i o 4 tys. zł mniej niż za wersję hybrydową typu plug-in o mocy 253 KM. Pytanie na miarę trafienia „szóstki” w Lotto brzmi – czy w czasach globalnego odwrotu od silników Diesla wciąż warto wydać pieniądze na Sorento napędzane właśnie taką jednostką napędową.
440 Nm maksymalnego momentu obrotowego robi swoje
Sorento 2.2 CRDi, mimo sporej masy własnej, wszystko przychodzi zaskakująco lekko. Sporych rozmiarów SUV lekko przyspiesza, lekko rozpędza się w dowolnym zakresie prędkości i lekko dochodzi do prędkości maksymalnej, która wynosi 201 km/h. W hybrydowych wersjach Sorento wskazówka prędkościomierza zatrzymuje się na 183 km/h.
Jeżeli chodzi o przyspieszenie i elastyczność testowe Sorento też nie ma się czego wstydzić w porównaniu z osiągami hybrydowych odmian. Klasyczna hybryda na przyspieszenie od 0 do 100 km/h potrzebuje dokładnie tyle samo czasu – 9,7 s. Wersja PHEV osiąga „setkę” ze startu zatrzymanego w czasie o 0,9 s krótszym. Identycznie wypada porównanie elastyczności w przedziale 80-120 km/h. Sorento z silnikiem wysokoprężnym i hybrydowemu manewr ten zajmuje 6,7 s. Wersja plug-in znowu jest szybsza o 0,9 s.
Z Warszawy do Wiednia i z powrotem bez tankowania
Bez potężnego zbiornika, ale też nie z małym, bo liczącym 67 l, testowana Kia Sorento dysponuje na trasie zasięgiem przekraczającym 1400 km. To oznacza, że można wybrać się w podróż z Warszawy do Wiednia i wrócić z paliwem w zbiorniku. Aby taka „eskapada” była możliwa, trzeba jechać ze stałą prędkością do 100 km/h. Przy średniej prędkości na poziomie 120 km/h, czyli podczas normalnej jazdy autostradą, zasięg „znacząco” spadnie. Do 1000 km.
Oprócz niewielkiego zapotrzebowania na olej napędowy, turbodiesel w testowanym Sorento zasługuje na uznanie za spokojną i cichą pracę. Praktycznie, już podczas jazdy w mieście, w kabinie nie słychać odgłosów jego pracy, a towarzyszących jej wibracji bardziej można się domyślać niż je czuć. Razem z 8-biegową przekładnią o dwóch sprzęgłach zespół napędowy Sorento tworzy bardzo zgrany tandem. Przełożenia można zmieniać również łopatkami przy kierownicy, ale trudno wyobrazić sobie sytuację, w której musiałoby to być konieczne. To raczej jedna z wielu tych opcji, którą dobrze wiedzieć, że ma się do dyspozycji, ale niekoniecznie trzeba z niej korzystać.
Wyposażenie i funkcjonalność na szóstkę, ergonomia na 6-
Elektrycznie regulowane fotele z przodu z wysuwanymi podnóżkami, elektrycznie regulowana kolumna kierownicy, podgrzewane fotele z przodu i z tyłu, wentylowane fotele z przodu, 20-calowe obręcze kół z lekkich stopów, skórzana tapicerka i wiele innych bardziej przyziemnych elementów wyposażenia należą w Kii Sorento Prestige Line do standardu. Na liście płatnych opcji są tylko dwie – cyfrowe lusterko wsteczne za 3 tys. zł i szklany dach za 8 tys. zł. O ile ten ostatni można lubić lub nie i chcieć mieć w samochodzie lub nie, o tyle cyfrowe lusterko wsteczne to znacznie więcej niż tylko gadżet. Pozwala kontrolować sytuację za samochodem nie tylko wtedy, gdy bagażnik jest zapakowany po dach, ale również w trakcie cofania autem. Trzeba tylko dbać o to, aby dodatkowa „para oczu”, czyli kamera umieszczona pod spojlerem z tyłu była czysta.
Dwa regulowane fotele w drugim rzędzie, których oparcia składają się na płasko oraz składane siedzenia trzeciego rzędu, których oparcia tworzą podłogę bagażnika plus liczne schowki i kieszenie zapewniają Sorento funkcjonalność na tak wysokim poziomie, że trudno wyobrazić sobie zadanie z codziennego życia, któremu duży SUV Kii nie potrafiłby sprostać. W wersji dla czterech osób bagażnik liczy 813 l pojemności, co oznacza, że na urlop każdy może zabrać ze sobą walizkę rozmiaru XL i w bagażniku wciąż pozostanie sporo wolnego miejsca na pamiątki z wyjazdu.
Z wyjątkiem jednego elementu obsługi, z którego akurat korzysta się najczęściej, sterowanie większością funkcji Sorento jest intuicyjne. Chodzi o minimalistyczny panel na konsoli środkowej, który jednocześnie służy do obsługi klimatyzacji lub do wyboru głównych funkcji systemu multimedialnego. Do przełączania się między jednym a drugim zestawem dotykowych przycisków i uniwersalnych pokręteł służą dwa małe dotykowe pola. Prawie zawsze, gdy jest potrzeba szybko wyregulować głośność okazuje się, że w tym momencie panel jest ustawiony w tryb obsługi klimatyzacji i zamiast regulować głośność zmienia się temperaturę w aucie. Lub odwrotnie. Na szczęście, Kia szybko zdała sobie sprawę, że minimalizm i design to jedno, a ergonomia i łatwość obsługi drugie, i zdążyła to rozwiązanie zastosować w tylko kilku modelach. W najnowszych i w nadchodzących obydwa systemy mają niezależne sterowanie.
Ze stoickim spokojem, czyli o wrażeniach z jazdy
Sorento nie należy do tych modeli, które chętnie zabralibyśmy na ulubiony fragment drogi, ale też nie do tego zostało stworzone. Wszystko, co ma robić podczas jazdy, robi nie tylko bez wysiłku, ale nawet bez żadnego napinania. Stabilnie podąża na wprost i – mimo sporej powierzchni bocznej – dzielnie opiera się bocznym podmuchom wiatru. Podczas dynamiczniejszej jazdy przez zakręty nadwozie wysokiego SUV-a nieco się przechyla, ale nie na tyle, aby kierowca miał stracić zaufanie do jego dobrych i przewidywalnych właściwości jezdnych. Zawieszenie kół na kolumnach McPhersona z przodu i wielowahaczowe z tyłu zapewnia Sorento zarówno dobrą precyzję prowadzenia, jak i bardzo dobry komfort tłumienia nierówności. Układ kierowniczy nie jest ani szczególnie „ostry”, ani „tępy”. Jest dokładnie taki, jaki powinien być i jakiego kierowca Sorento od niego oczekuje.
CHARAKTER SAMOCHODU

Z uwagi na napęd na cztery koła, 176 mm prześwitu i tryby jazdy terenowej jest nawet bardziej niż tylko „cross”. Bardzo dobry ogólny komfort podróżowania kwalifikuje ją również do „odznaki” za komfort. Zużycie paliwa jest bardziej w kategorii „supereco” niż tylko „eco”.
DANE TECHNICZNE
KIA SORENTO 2.2 CRDi
SILNIK I PRZENIESIENIE NAPĘDU
RODZAJ
turbodiesel, R4, 2.2
POJEMNOŚĆ SKOKOWA
2151 cm3
MOC MAKSYMALNA/PRZY OBROTACH
193 KM (142 kW)/3800 obr/min
MAKS. MOMENT OBR./PRZY OBROTACH
440 Nm/1750-2750 obr/min
SKRZYNIA BIEGÓW
8-biegowa, dwusprzęgłowa
RODZAJ NAPĘDU
na cztery koła
NADWOZIE
RODZAJ
5-drzwiowy, 6-osobowy SUV
(klasa D-SUV)
DŁUGOŚĆ X SZEROKOŚĆ X WYSOKOŚĆ
4815 x 1900 x 1700 mm
ROZSTAW OSI
2815 mm
MASA WŁASNA
1887 kg
POJEMNOŚĆ BAGAŻNIKA
179/813/2041 l
POJEMNOŚĆ ZBIORNIKA PALIWA
67 l
OSIĄGI
PRZYSPIESZENIE 0-100 km/h
9,7 s
PRĘDKOŚĆ MAKSYMALNA
201 km/h
ZUŻYCIE PALIWA (WLTP)
6,5 l/100 km
EMISJA CO2 (WLTP)
169 g/km
CENA
WERSJA PODSTAWOWA
241 900 zł (L)
WERSJA TESTOWANA
289 400 zł (Prestige Line)









