Pierwsza jazda

Citroen C5 Aircross z hybrydą plug-in jest najlepszy z całej gamy, ale…

Wrażenia z jazdy topową spalinową wersją flagowego modelu Citroena.

<a href="https://drivemode.pl/author/romek/" target="_self">Roman Popkiewicz</a>

Roman Popkiewicz

27 sty, 2026

Bez żadnej przesady – najnowszy C5 Aircross to najważniejszy model Citroena w ostatnich latach. Ma pokazać, że firma wraca do formy i w związku z tym ma dużo do udowodnienia – dlatego jest znacznie większy od swojego poprzednika, lepiej od niego wyposażony i do tego kosztuje mniej, a na deser oferuje ośmioletnią gwarancję na układ napędowy.

W cenniku są trzy wersje napędu – z benzynowym silnikiem 1.2 i układem łagodnej hybrydy, hybryda plug-in (jak egzemplarz testowy) oraz odmiana elektryczna.

Stylizacja crossovera mocno różni się w porównaniu z dotychczasowym modelem – nadwozie jest bardziej kanciaste, auto ma większe koła, większy prześwit i więcej oryginalnych detali. Naszym zdaniem Citroen najlepiej wygląda wtedy, kiedy czarne elementy na zderzakach, progach i błotnikach, a także czarny dach, najsilniej kontrastują z kolorem lakieru. Można też odnieść wrażenie, że wszystkie 16 cm ekstra długości, jaką zyskał C5 Aircross, wykorzystano w tylnej części nadwozia – w efekcie nowy crossover ma wyraźnie inne proporcje z dłuższym przodem i kabiną przesuniętą wyraźnie do tyłu.

Citroen C5 Aircross, auto jadące wzdłuż budynku, widok lewego profilu

C5 Aircross najlepiej wygląda wtedy, kiedy czarne elementy kontrastują z kolorem nadwozia

W Citroenach tradycyjnie bardzo ciekawie było szczególnie okolicy tylnego słupka – i C5 Aircross kontynuuje tę tradycję. Górna część nadwozia z tyłu jest znacznie węższa niż dolna, co poprawia właściwości aerodynamiczne (które grają szczególnie ważną rolę w wypadku wersji elektrycznej) i sprawia, że tylne światła w bardzo oryginalny sposób częściowo jakby wystają na zewnątrz.

Citroen C5 Aircross Plug-in Hybrid – w kabinie

Linie deski rozdzielczej płynnie łączą się z liniami elementów wykończeniowych na drzwiach i w połączeniu z dekoracyjną tkaniną robi to bardzo dobre wrażenie – we wnętrzu jest nie tyle „technicznie”, ile „nastrojowo technicznie”. W zakończeniach deski rozdzielczej tuż przy drzwiach w nietypowy sposób zamontowano głośniki. Sporo plastików w kabinie jest z rodzaju twardych, ale cena C5 Aircrossa w wersji 1.2, która bez wątpienia okaże się najpopularniejsza, całkiem skutecznie zmiękcza chęć, by na nie narzekać.

Dla kierowcy i pasażerów jest pod każdym względem lepiej niż było w poprzednim modelu. Fotele są wyższej klasy i opcjonalnie mogą być podgrzewane oraz wentylowane, z tyłu jest znacznie więcej miejsca zarówno przed, jak i nad siedzącymi, a w środkowej wersji Plus i najwyższej Max można regulować kąt pochylenia oparcia kanapy. Do zapełnienia bagażem jest też duży, 651-litrowy bagażnik.

Najbardziej charakterystycznym elementem jest duży ekran centralny (o przekątnej 13 cali), który sprawia wrażenie jakby do deski rozdzielczej był przymocowany tylko górną krawędzią, w dolnej części zaś płynnie łączy się z tunelem środkowym. Jako plus – pionowa orientacja wyświetlacza bardzo dobrze sprawdza się podczas korzystania z nawigacji, a cała konsola wygląda bardzo czysto. Jako minus – półkę z uchwytami na napoje przeniesiono pod ekran, przez co trudniej jest po cokolwiek sięgnąć. Obsługa klimatyzacji została podzielona między rząd przełączników pod ekranem (m.in. do podgrzewania szyb) a wirtualne przyciski (m.in. do regulacji temperatury); te ostatnie są duże i stale wyświetlone w dolnej części ekranu, dzięki czemu ich obsługa nie irytuje tak jak w wielu innych autach.

Citroen C5 Aircross Plug-in Hybrid – na drodze

Zawieszenie jest zestrojone jednoznacznie z naciskiem na komfort i generalnie wychodzi to C5 Aircrossowi na dobre, nawet jeśli w imię wygody poświęca on sporo ostrości prowadzenia. Podczas jazdy zarówno miejskiej, jak i na autostradzie crossover okaże się wygodny – i w codziennym użytkowaniu ma to dużą wartość. Z drugiej strony, działający lekko układ kierowniczy daje tylko przeciętne wyczucie prowadzenia, zawieszenie nie próbuje walczyć z przechyłami nadwozia i w efekcie Citroen nieszczególnie zachęca do dynamicznej jazdy.

Citroen C5 Aircross, auto jadące drogą wzdłuż skał, w tle morze, widok 3/4 lewy przód, finalista konkursu Car of the Year 2026

Na drodze Citroen w imię komfortu resorowania poświęca w zasadzie całą ostrość prowadzenia

Nowa hybryda plug-in z silnikiem 1.6 turbo ma spory akumulator (prawie 18 kWh), a mimo to zbiornik paliwa zachowuje „normalną” pojemność 55 l, co jest bardzo praktyczne. O ile tylko „bateria” dysponuje ładunkiem, sterownik układu napędowego będzie preferował jazdę elektryczną, kierowca ma jednak nad tym pełną kontrolę – w każdej chwili może załączyć hybrydowy tryb pracy, może nawet wymusić zachowanie ładunku z akumulatorach.

W ciepłych warunkach realny elektryczny zasięg powinien sięgać około 65-70 km, czyli jak na współczesne hybrydy plug-in dość przyzwoicie (w zimie będzie wyraźnie niższy, sądząc po możliwościach Opla Grandlanda z tym samym układem napędowym wyniesie ok. 40 km). Jak wszystkie auta z napędem tego typu, regularnie ładowany C5 Aircross okaże się też bardzo oszczędny –pokonanie do 100 km w zależności od warunków, stylu jazdy itp. będzie „kosztować” między 0, a 5 l/100 km.

Wreszcie, z punktu widzenia płynności pracy napędu hybryda plug-in jest znacznie lepsza niż „hybrydowa” wersja 1.2. Czterocylindrowy silnik 1.6 powoduje mniej wibracji i pracuje wyraźnie ciszej – już samo to znacznie bardziej odpowiada charakterowi bądź co bądź sporego crossovera, a do tego dochodzą szybsze reakcje na gaz, wyraźnie lepsza dynamika itd. To wszystko sprawia, że hybryda plug-in to najlepsza wersja C5 Aircrossa. Tyle tylko, że kosztuje o 36 tys. zł więcej niż odmiana z silnikiem 1.2.

CHARAKTER SAMOCHODU

Grafika wyboru trybu jazdy z podświetlonymi trybami comfort i eco

Przestronna i bardzo praktyczna kabina, dobre wyposażenie i dobry poziom komfortu to największe zalety C5 Aircrossa. W wersji z hybrydą plug-in Citroen dokłada do tego dobrą dynamikę i bardzo niskie zużycie paliwa, chociaż by się tym cieszyć najpierw trzeba sporo zapłacić.

DANE TECHNICZNE
CITROEN
C5 AIRCROSS
PLUG-IN HYBRID 195 KM

ZESPÓŁ NAPĘDOWY


RODZAJ
hybrydowy plug-in: benz., R4, 1.6 turbo + elektryczny AC


MOC MAKSYMALNA ZESPOŁU
194 KM (143 kW)


MAKS. MOMENT OBROTOWY ZESPOŁU
350 Nm


SILNIK SPALINOWY
1598 cm3


MOC MAKS./PRZY OBROTACH
150 KM (110 kW)/b.d.


MAKS. MOMENT OBR./PRZY OBROTACH
300 Nm/b.d.


SILNIK ELEKTRYCZNY
synchroniczny AC


MOC MAKSYMALNA
125 KM (92 kW)


MAKS. MOMENT OBROTOWY
118 Nm


TYP AKUMULATORÓW
litowo-jonowe (typu NMC)


ILOŚĆ ZMAGAZYNOWANEJ ENERGII
21,0/17,8 kWh (brutto/netto) 


SKRZYNIA BIEGÓW
7-biegowa dwusprzęgłowa


RODZAJ NAPĘDU
na przednie koła

NADWOZIE


RODZAJ
5-drzwiowy, 5-miejscowy SUV 
(klasa C-SUV)


DŁUGOŚĆ X SZEROKOŚĆ X WYSOKOŚĆ
4652 x 1936 x 1690 mm


ROZSTAW OSI
2784 mm


MASA WŁASNA
1874 kg


POJEMNOŚĆ BAGAŻNIKA
651/1668 l


POJEMNOŚĆ ZBIORNIKA PALIWA
55 l

OSIĄGI


PRZYSPIESZENIE 0-100 km/h
8,3 s


PRĘDKOŚĆ MAKS.
220 km/h


ZUŻYCIE PALIWA (WLTP)
2,7-2,9 l/100 km


EMISJA CO2 (WLTP)
55-57 g/km

CENA


WERSJA PODSTAWOWA
181 700 zł (Plus)


WERSJA TESTOWANA
199 100 zł (Max)

Galeria zdjęć –
Citroen C5 Aircross Plug-in Hybrid

FOT. CITROEN

REKLAMA

Przeczytaj również

GT dla każdego. Trzy kolejne modele Kii będą dostępne w wersji usportowionej

GT dla każdego. Trzy kolejne modele Kii będą dostępne w wersji usportowionej

Carrera T zachowuje coś, czego nie ma już niemal żadna z pozostałych wersji Porsche 911

Carrera T zachowuje coś, czego nie ma już niemal żadna z pozostałych wersji Porsche 911

Wciąż jeden z najlepszych małych crossoverów, ale nie w wersji z napędem elektrycznym

Wciąż jeden z najlepszych małych crossoverów, ale nie w wersji z napędem elektrycznym

Takiego face liftingu świat jeszcze nie widział. Ponad połowa „starego” Mercedesa Klasy S jest nowa

Takiego face liftingu świat jeszcze nie widział. Ponad połowa „starego” Mercedesa Klasy S jest nowa

Leapmotor B10 – elektryczny SUV, tańszy i mocniejszy niż odpowiednik Dacii z silnikiem 1,2-litrowym

Leapmotor B10 – elektryczny SUV, tańszy i mocniejszy niż odpowiednik Dacii z silnikiem 1,2-litrowym

Volvo EX60 – pytanie nie brzmi, czy dorówna popularnością XC60, ale jak szybko uda mu się ją osiągnąć

Volvo EX60 – pytanie nie brzmi, czy dorówna popularnością XC60, ale jak szybko uda mu się ją osiągnąć

Brak artykułów
REKLAMA
Share This