Audi SQ6 e-tron jest mocno inny niż Porsche Macan – i dobrze na tym wychodzi.
Roman Popkiewicz
Q6 e-tron to świetny przykład tego, jaką drogę samochody elektryczne przeszły w ostatnich latach. Mamy tu różnicę między generacjami jak na dłoni, bo pomimo innej nazwy Q6 e-tron tak naprawdę zastąpił Q8 e-trona. Jedyne porównanie, jakie można między tymi modelami przeprowadzić to takie, że Q6 jest nie tyle lepszy pod każdym względem, ile raczej że pod każdym względem jest samochodem z innej epoki. Różnica jest kolosalna i nic dziwnego, że niedługo po debiucie Q6 ostatni egzemplarz Q8 zamknął za sobą drzwi fabryki.
W gamie Audi Q6 e-tron zajmuje miejsce równolegle z Q5. W ofercie są wersje z nadwoziem klasycznego SUV-a oraz w stylu coupe (Q6 Sportback e-tron), z napędem na tylne lub na cztery koła oraz dwa rodzaje akumulatorów gromadzących 83 i 100 kWh energii (czyli duży i ogromny). Topową odmianą jest SQ6 e-tron z zespołem napędowym o mocy 517 KM.
Audi SQ6 e-tron – dobry punkt: technika
Stylizacja nadwozia odhacza wszystkie nowoczesne elementy, robi to jednak ostrożnie, by nie wzbudzić niepotrzebnych kontrowersji. Przednie światła są dzielone, duży panel w kolorze nadwozia imituje grill znany ze spalinowych modeli Audi i nie pozostawia cienia wątpliwości z autem jakiej marki mamy do czynienia. Przetłoczenia nad błotnikami nawiązują do klasycznego Quattro, a świecący pas z tyłu to dziś już chyba obowiązkowy element samochodów niemieckiej firmy.
Konstrukcja SUV-a wykorzystuje płycie zwaną PPE (Premium Platform Electric), która służy droższym modelom koncernu VW, na razie marek Audi i Porsche, ale kto wie czy nie skorzystają z niej również Bentley i Lamborghini. Pokładowa instalacja pracuje pod napięciem 800 V, co umożliwia uzyskanie mocy ładowania do 270 kW i skraca czas ładowania akumulatorów od rezerwy do 80 proc. do zaledwie 20 minut.
Podwozie i zawieszenie, zestaw akumulatorów oraz ich osprzęt SQ6 (tak jak inne wersje Q6) dzieli oczywiście z Porsche Macanem, jednak w budowie zespołu napędowego są między tymi modelami kluczowe różnice. Tylny silnik, będący główną jednostką napędową, jest umieszczony przed tylną osią (w Porsche – za nią), natomiast z przodu Audi ma silnik asynchroniczny. Chodzi o to, że kiedy podczas zwykłej jazdy jest on wyłączany z pracy, to nie powoduje oporów, które marnowałyby energię.
Audi SQ6 e-tron – słaby punkt: kabina
Centralnym elementem kabiny jest wielki, zakrzywiony panel z ekranami cyfrowych wskaźników i multimediów. Jedynie na tunelu środkowym pozostało kilka klasycznych elementów obsługi, w tym pokrętło do regulacji głośności. Niestety nawet panele przełączników na kierownicy są dotykowe – ciekawe, że Audi wprowadza je do swoich modeli w tym samym czasie kiedy Volkswagen się z tego rozwiązania wycofuje.
Multimedia są oparte na systemie Android Automotive, jednak z większością funkcji zaprojektowanych przez Audi. Działają szybko i mają rozbudowane możliwości, z usługami online, zaawansowanym planowaniem trasy i możliwością instalowania dodatkowych aplikacji. Ekran typu OLED zapewnia znakomitą jakość obrazu (kolor czarny jest naprawdę czarny). Może to być subiektywne wrażenie, ale wadą systemu jest grafika, zbyt podobna do tej w modelach starszych generacji. Odnowiony wygląd multimediów Audi właśnie wprowadza w nowym Q3 – można się spodziewać, że odpowiednia aktualizacja stanie się dostępna do innych modeli, w tym do Q6 e-trona.
Opcjonalnie jest oferowany również ekran po stronie pasażera, bez którego nie może się dziś obejść chyba żadna marka premium. Daje on dostęp do szeregu funkcji takich jak nawigacja, radio, telefon czy przeglądarka, jednak kiedy jest na nim wyświetlana tzw. treść dynamiczna (wideo, gry itp.) obraz staje się niewidoczny z miejsca kierowcy.
Tu dwa spostrzeżenia. Raz – cała deska rozdzielcza wykończona ekranami i z obowiązkowym paskiem oświetlenia nastrojowego u góry wygląda niestety dość anonimowo – gdyby nie logo marki na kierownicy kto zgadłby, że należy do Audi? I dwa – nie widać ani nie czuć, żeby pod jakimkolwiek względem jakość wykonania była lepsza niż we wcześniejszych modelach marki. A przecież przez ostatnie trzydzieści lat to właśnie Audi podnosiło pod tym względem poprzeczkę.
Audi SQ6 e-tron – mocny punkt: prowadzenie i komfort
SQ6 podnosi ją natomiast na drodze. Na naszym rynku topowa odmiana Q6 jest fabrycznie wyposażona w pneumatyczne zawieszenie – i w połączeniu ze świetnym wyważeniem oraz zestrojeniem układu kierowniczego, cały układ jezdny robi znakomite wrażenie. Przede wszystkim, wysokiego komfortu resorowania nie psuje 2,4-tonowa masa, i to nawet na nawierzchniach kiepskiej jakości. SUV jest płynny, spokojny, reakcje na ruchy pedału przyspieszenia są łagodne, układ kierowniczy okazuje się lekko leniwy i ogólne wrażenie jest takie, jak zza kierownicy A6, tyle że z fotelem kierowcy zamontowanym o kilkanaście centymetrów wyżej.
Natomiast przy bardziej dynamicznej jeździe układ kierowniczy nabiera wyczucia i SQ6 zamienia się w coś w rodzaju dużego, ostrego hatchbacka, zaskakująco zwinnego jak na swoją wielkość. Nawet kiedy pracują obydwa silniki, zespół napędowy jest zestrojony z wyraźną „przewagą tyłu” i nie przeszkadza przednim kołom w ich pracy. Wyraźnie zyskują na tym precyzja prowadzenia w łukach i zakrętach oraz trakcja na wyjściach. Na odpowiedniej drodze dostarcza to świetnych wrażeń – auto jest przyczepne, stabilne, przewidywalne i zawsze gotowe do przyjęcia mocnego gazu. Jednocześnie SQ6 jest kompletnie inny niż Macan – wygodniejszy, spokojniejszy, świadomy gdzie i dlaczego stawia granicę między ostrością prowadzenia, a komfortem – i tylko lepiej na tym wychodzi.
Zapas osiągów jest oczywiście ogromny i typowo dla mocnych aut elektrycznych, nawet przy bardzo ostrym gazie masz wrażenie, że wszystko odbywa się bez wysiłku. Pełna moc 517 KM jest dostępna tylko przy starcie z miejsca i tylko przez parę sekund, w pozostałych sytuacjach wynosi 490 KM, ale nie ma to żadnego znaczenia. Na potrzeby 99 procent sytuacji na drodze SQ6 jest aż za szybki, ale w aucie tej klasy tak ma być – nieważne, że osiągów nie da się wykorzystać, ważne że są. Znacznie większe wrażenie robi to, że niezależnie od warunków i stylu jazdy Audi nie schodzi z wysokiego poziomu komfortu. Nie ma też problemu, żeby z prędkościami 120-140 km/h pokonać około 400 km; tyle wynosi też zasięg w spokojnej jeździe miejskiej. Są to wyniki, jakie dla Q8 e-trona były nieosiągalne.
Mamy jednak wrażenie, że przy wszystkich różnicach między SQ6 i Macanem, pod jednym względem te auta są takie same. Tak jak w wypadku klientów Macana, każdy kto kupi SQ6, prawdopodobnie będzie z niego zachwycony. Tylko z ceną, która z paroma dodatkami wychodzi poza pół miliona – kto go kupi?
CHARAKTER SAMOCHODU

Obiektywnie – z punktu widzenia techniki, osiągów, komfortu, zasięgu i czasu ładowania SQ6 to świetny samochód. Na drodze wręcz pierwsza klasa. Natomiast subiektywnie – okazuje się zaskakująco anonimowy, zwłaszcza w kabinie, a w aucie za tę cenę to jest poważna wada.
DANE TECHNICZNE
AUDI SQ6 E-TRON
ZESPÓŁ NAPĘDOWY
SILNIK
2 elektryczne AC
MOC MAKSYMALNA
517 KM (380 kW)
MAKS. MOMENT OBROTOWY
275/580 Nm (przód/tył)
PRZENIESIENIE NAPĘDU
przekładnia jednostopniowa
RODZAJ NAPĘDU
na cztery koła
NADWOZIE
RODZAJ
5-drzwiowy, 5-miejscowy SUV
(klasa D-SUV)
DŁUGOŚĆ X SZEROKOŚĆ X WYSOKOŚĆ
4771 x 1965 x 1648 mm
ROZSTAW OSI
2899 mm
MASA WŁASNA
2425 kg
POJEMNOŚĆ BAGAŻNIKA
514/1517 l (oraz 64 l z przodu)
ZESTAW AKUMULATORÓW
TYP
litowo-jonowe (typu NMC)
ILOŚĆ ZMAGAZYNOWANEJ ENERGII
100/94,9 kWh (brutto/netto)
MAKS. MOC ŁADOWANIA AC/DC
11/270 kW
CZAS ŁADOWANIA
10-100% Z WALLBOXA
ok. 9 h
10-80% Z ŁADOWARKI DC
21 min
NA 100 km Z ŁADOWARKI DC
5 min
OSIĄGI
PRZYSPIESZENIE 0-100 km/h
4,3 s
PRĘDKOŚĆ MAKS.
230 km/h
ZUŻYCIE ENERGII (WLTP)
18,6-17,5 kWh/100 km
ZASIĘG
597 km
CENA
WERSJA PODSTAWOWA
306 000 zł (Q6 e-tron)
WERSJA TESTOWANA
419 900 zł










