News

Do świata małych aut elektrycznych zaczynają wjeżdżać emocje. Opel zapowiada Corsę GSE

Po 281-konnym Oplu Mokka GSE przyszedł czas na równie mocną Corsę GSE.

<a href="https://drivemode.pl/author/maciek_z/" target="_self">Maciej Ziemek</a>

Maciej Ziemek

4 mar, 2026
Jeszcze w tym roku gama elektrycznej odmiany Corsy powiększy się o topową wersję GSE. Maluch na sterydach będzie dysponował silnikiem o mocy 281 KM i sportowymi akcentami zarówno na zewnątrz, jak i w kabinie.

W nowej strategii Opla oznaczenie GSE przysługuje jedynie modelom elektrycznym, które oferują bardzo dobre osiągi i wyróżniają się usportowionym zestrojeniem zawieszenia i układu kierowniczego.

Opel Corsa Electric – na jej bazie Opel przygotował wersję GSE.

Wersja GSE powstanie na bazie Corsy obecnej generacji, ale wyłącznie w wydaniu elektrycznym

Bestsellerowy model w usportowionym wydaniu

Corsa od lat jest jednym z filarów sprzedaży Opla. To jeden z najpopularniejszych małych samochodów w Niemczech i lider tego segmentu przez 5 lat z rzędu. Nowa wersja GSE ma być połączeniem zalet, które sprawdziły się w codziennym użytkowaniu z charakterem rasowego hot hatcha.

Opel nie ujawnił jeszcze danych technicznych Corsy GSE, ale wiele wskazuje na to, że do jej napędu posłuży silnik znany z Mokki GSE, który generuje 281 KM i 345 Nm. Corsa GSE będzie wyróżniać się bardziej bezpośrednią reakcją na gaz i dynamiczniejszymi właściwościami jezdnymi w porównaniu ze słabszymi odmianami małego Opla.

Cena będzie kluczowa

Corsa GSE trafi do oferty Opla jeszcze w tym roku. Szczegóły dotyczące parametrów technicznych i wyposażenia oraz cenę poznamy w najbliższych miesiącach. Jeżeli różnica w cenie między Corsą a Mokką, która w wypadku 156-konnej wersji Edition z akumulatorem 54 kWh wynosi 24 200 zł zostałaby przeniesiona na wersje GSE obydwu modeli, Corsa GSE powinna kosztować 178 300 zł. Za Mokkę GSE trzeba zapłacić 202 500 zł.

To by znaczyło, że król hot hatchy – Golf GTI – doczekałby się w końcu sensownego konkurenta ze strony samochodów elektrycznych. Czy tak się stanie, zobaczymy. Jedno jest pewne – w segmencie elektrycznych hot hatchy zaczyna się sporo dziać. I wszystko wskazuje na to, że wydarzy się jeszcze więcej.

FOT. Opel
REKLAMA

Przeczytaj również

Za tym SUV-em będą ustawiać się kolejki. Już za kilka dni debiut Skody Epiq

Za tym SUV-em będą ustawiać się kolejki. Już za kilka dni debiut Skody Epiq

Mały buntownik – Corsa GSE ma być dla Opla zastrzykiem emocji

Mały buntownik – Corsa GSE ma być dla Opla zastrzykiem emocji

Bestseller powraca – w gamie Renault Clio znowu jest wersja z instalacją LPG

Bestseller powraca – w gamie Renault Clio znowu jest wersja z instalacją LPG

ID Polo chce nawiązywać do tego, co w historii Volkswagena najlepsze

ID Polo chce nawiązywać do tego, co w historii Volkswagena najlepsze

Nowa strategia Stellantisa – najważniejsze będą Fiat, Jeep, Peugeot i Ram

Nowa strategia Stellantisa – najważniejsze będą Fiat, Jeep, Peugeot i Ram

Freelander to prawdziwy Land Rover z Chin. Będzie można go kupić w 2027 r.

Freelander to prawdziwy Land Rover z Chin. Będzie można go kupić w 2027 r.

Brak artykułów
REKLAMA
Share This