Zamiast w nowe modele Tesla inwestuje w roboty Optimus.
Roman Popkiewicz
Tesla ogłosiła, że w czerwcu zakończy się produkcja Modelu S i Modelu X. To najstarsze samochody w gamie firmy, które zostały wprowadzone na rynek, odpowiednio, w 2012 i 2015 r. Nie licząc bardzo słabo sprzedającego się Cybertrucka, decyzja o wycofaniu tych dwóch aut pozostawia w ofercie Tesli jedynie Model 3 i Model Y.
Model S był blisko czternaście lat temu pierwszym masowym autem Tesli, dysponującym mocą ponad 367 KM w wersji podstawowej i 422 KM w odmianie Performance oraz zasięgiem na poziomie 400 km. Jest jednym z najważniejszych samochodów elektrycznych w historii – w czasach, w których nikt aut elektrycznych nie traktował poważnie, sedan Tesli pokazał, że z powodzeniem może konkurować z autami spalinowymi. W ogromnej mierze to właśnie Model S przyczynił się do wyrobienia przez Teslę wizerunku firmy nie tylko samochodowej, lecz również technologicznej. Dziś na szczycie gamy jest wersja Plaid o mocy 1020 KM.
W ARTYKULE
- Tesla ogłosiła zakończenie produkcji Modelu S i Modelu X.
- W fabryce w Kalifornii zamiast tych modeli będą produkowane roboty Optimus.
- W gamie firmy pozostają Model 3, Model Y i słabo sprzedający się Cybertruck.
- Nie ma jasnego planu premier nowych modeli w najbliższych latach.
Plan dla Tesli-firmy technologicznej
W ubiegłym roku dochody Tesli zmniejszyły się o 3 proc., natomiast w ostatnich trzech miesiącach 2025 r. zyski spadły aż o 61 proc. Model S i Model X stanowiły tylko niewielką część sprzedaży, między innymi dlatego, że ich ceny zaczynają się powyżej 500 tys. zł. Z blisko 1,6 miliona aut, jakie Tesla dostarczyła klientom na świecie w 2025 r., łączna liczba tych dwóch modeli wyniosła jedynie 50 tysięcy.
Udziałowcy firmy stawiają najwyraźniej na Teslę-firmę technologiczną, w każdym razie w najbliższym czasie. Fabryka w kalifornijskim Fremont, gdzie Model S i Model X są jeszcze produkowane, zostanie przestawiona na produkcję humanoidalnych robotów Optimus. Dodatkowo, firma zainwestuje 2 miliardy dolarów w xAI, firmę Elona Muska zajmującą się rozwojem sztucznej inteligencji. Musk ogłosił, że tego domagali się inwestorzy Tesli, chociaż podczas głosowania udziałowców nad inwestycją w xAI głosów wstrzymujących się i przeciwnych było więcej niż głosów za.
A co z Teslą-firmą samochodową?
Teraz, kiedy w ofercie zostają w zasadzie tylko Model 3 i Model Y, największym problemem Tesli-firmy samochodowej jest to, że na horyzoncie nie widać nic nowego.
Nie zanosi się na to, żeby auto mniejsze od Modelu Y (często nieoficjalnie zwane Modelem 2), z ceną na poziomie 25 tys. dolarów, miało pojawić się w najbliższym czasie. Po klapie, jaką zaliczył Cybertruck trudno też jest sobie wyobrazić, by Tesla wprowadziła do sprzedaży nawiązującego do niego SUV-a – pomimo wyraźnych sugestii, że jest to w planie.
Na kwiecień firma podobno szykuje wielką premierę Cybercaba, autonomicznego samochodu bez kierownicy, który w koncepcyjnej formie był pokazany w 2024 r. Jednak debiut systemów jazdy w stu procentach autonomicznej Elon Musk dość regularnie zapowiada od mniej więcej dziesięciu lat (zwykle sformułowaniem „to będzie na rynku jeszcze pod koniec tego, a najdalej w przyszłym roku”). Jesienią obwieścił, że do końca 2025 r. Tesla będzie miała na drogach w okolicach San Francisco (tzw. Bay Area) 1000 samochodów typu robotaxi, a do tego również 500 w Austin w Teksasie. Według danych portalu Robotaxi Tracker pod koniec stycznia 2026 r. jest ich, odpowiednio, 175 i 52. Poza tym, jeśli nawet wszedłby w tym roku do sprzedaży, Cybercab będzie autem wręcz skrajnie niszowym.
Tymczasem ani Model 3, ani Model Y nie będą stawały się młodsze. Obydwa auta już dawno zostały przez rywali wyprzedzone pod względem czasu i mocy ładowania, chociaż wciąż pozostają konkurencyjne jeśli chodzi o zasięg oraz cenę. Nie zanosi się na to, by nagle zostały wyposażone w jakieś przełomowe rozwiązania techniczne.
W Chinach sprzedaż Modelu 3 i Modelu Y coraz bardziej „obrywa” od całego peletonu elektrycznych modeli rodzimych marek. Z kolei w Europie (i nie tylko) wszyscy dobrze pamiętają polityczną działalność Elona Muska, w tym jego nazistowskie gesty, którymi zraził do siebie ogromne grono aktualnych oraz potencjalnych klientów. I z każdym postem na platformie X, w którym rozpowszechnia skrajne teorie spiskowe, zraża ich coraz bardziej.
FOT. TESLA








