Elektryczny SUV będzie większy niż Kodiaq i ma rywalizować z Kią EV9.
Filip Lomet
Na końcówkę roku Skoda zapowiada premierę nowego modelu z napędem elektrycznym, przebijającego wielkością Kodiaqa. To będzie największy jak dotąd samochód elektryczny Skody, który nie dość, że będzie mógł przewieźć siedem osób, to na jednym ładowaniu przejedzie dystans ponad 640 kilometrów.
Pierwsze detale SUV-a zostały ujawnione w ramach prezentacji wyników czeskiej marki za 2024 r., podczas której przedstawiono rekordową sprzedaż oraz zyski. Nie wspomniano o tym, że Skoda zwolni aż 6 tys. pracowników w związku z niedostateczną sprzedażą samochodów elektrycznych w Europie.
Szczegóły dotyczące dokładnych wymiarów dużego SUV-a pozostają owiane tajemnicą przed jego oficjalnym debiutem, który jest spodziewany pod koniec 2025 roku. Wiadomo natomiast, że na długość nadwozie będzie mierzyło około 4,9 m (będzie więc wyraźnie większe niż nadwozie Kodiaqa, którego długość wynosi 4760 mm).
Podczas gdy model koncepcyjny sprzed blisko trzech lat oraz ujawnione zdjęcia detali wersji seryjnej wskazują jak SUV będzie wyglądał z zewnątrz, to szczegóły kabiny pozostają ściśle strzeżone. Dodajmy, że Vision 7S miał bardzo przestronną kabinę z trzema rzędami siedzeń, oraz nietypowo, centralnie zamontowanym fotelikiem dziecięcym. Oczekuje się, że auto będzie miało minimalistyczną deskę rozdzielczą z dużym, centralnie umieszczonym ekranem dotykowym, chociaż do sterowania najważniejszymi funkcjami będą służyły klasyczne przełączniki.






