To będzie najmocniejsza i najbardziej ekstremalna „911” w historii.
Roman Popkiewicz
GT2 RS ma w rodzinie „911” jasno określony status – jest szefem wszystkiego i wszystkich. Historia modeli GT2 sięga 1993 r., a nazwa pochodzi od klasy wyścigów, do jakich pierwszy z nich był homologowany. Później firma skupiła się na wyścigach klasy GT3, jednak 911 GT2 oraz GT2 RS (od 2010 r.) pozostały w gamie 911 Carrery jako najwyższa forma fabrycznego tuningu Porsche. Tuningu tak totalnego, że GT2 RS poprzedniej generacji z 2017 r. do dziś ze swoimi 700 KM jest najmocniejszą „911” w historii.
W wypadku tej wersji wszystko jest podporządkowane mocy i prowadzeniu. Tak jak inne modele noszące oznaczenie GT z cyfrą, jest to samochód drogowy, jednak zestrojony przede wszystkim do jazdy po torze. Aktualnie Porsche testuje prototypy nowego GT2 RS przed spodziewanym debiutem w 2027 r.
Porsche 911 GT2 RS – konstrukcja
Tak jak w wypadku poprzedniego 911 GT2 RS, konstrukcja auta bazuje na GT3 RS, z zawieszeniem opartym na podwójnych wahaczach poprzecznych z przodu i układzie wielowahaczowym z tyłu. Wszystkie połączenia wykorzystują elementy typu uniball, bo to zwiększa sztywność i poprawia precyzję prowadzenia oraz przyczepność. Stabilizatory są wykonane z włókna węglowego, natomiast z przodu wahacze mają aerodynamiczny kształt i przyczyniają się do zwiększenia siły docisku.
Auto będzie miało jedną chłodnicę zamiast wcześniejszych trzech, zamontowaną centralnie i pochyloną do przodu pod kątem ok. 45 stopni (jest to rozwiązanie pochodzące z wyczynowych 911 RSR i GT3 R). Przednia pokrywa, dach oraz tylny spojler zostaną wykonane z włókna węglowego, GT2 RS dostanie też w całości karbonowe drzwi, jakie znamy z aktualnego GT3 RS – pozwalają one zaoszczędzić 5 kg masy. Natomiast w ramach pakietu Weissach będą oferowane pałąk bezpieczeństwa z włókna węglowego oraz magnezowe obręcze kół.
Porsche 911 GT2 RS – silnik
Przede wszystkim, dynamika jazdy nowego GT2 RS musi być lepsza w porównaniu z poprzednim, a na tym poziomie osiągów wiąże się to z koniecznością dużego wzrostu mocy. Można się więc spodziewać, że nowy model będzie dysponował mocą rzędu 800 KM.
Wiele wskazuje też na to, że topowa „911” otrzyma „podkręconą” wersję hybrydowego zespołu napędowego, jaki w ubiegłym roku zadebiutował w Carrerze GTS. Jest on oparty o nowy, sześciocylindrowy silnik typu bokser o pojemności 3,6 l i wykorzystuje dwa silniki elektryczne – jeden zamontowany w skrzyni biegów, drugi zaś w turbosprężarce. Cały zespół napędowy działa jak w samochodach wyczynowych –odzyskuje energię w krótkich, treściwych porcjach (podczas hamowania), wspiera jednostkę spalinową przy przyspieszaniu i skraca czas reakcji silnika spalinowego na gaz. W GT2 RS układ zwany przez Porsche T-Hybrid prawdopodobnie otrzyma drugą turbosprężarkę, która ułatwi podniesienie mocy jednostki 3.6 do około 700 KM. Dodatkowe 100 KM będzie pochodziło od silnika elektrycznego pracującego w 7-biegkowej dwusprzęgłowej przekładni, a cała siła napędowa trafi wyłącznie do tylnych kół.
Porsche wszelkimi sposobami będzie chciało „odzyskać” 50 kg ekstra masy, jaka wiąże się z zastosowaniem układu T-Hybrid, by utrzymać GT2 RS poniżej 1500 kg w wersji standardowej (poprzedni model ważył 1470 kg). Oprócz ultralekkich szyb, foteli z włókna węglowego czy cieńszych dywaników można się więc spodziewać nowych sposobów na zbicie praktycznie każdych stu gramów.
Porsche 911 GT2 RS – aerodynamika
Nowy model będzie zbudowany zgodnie z koncepcją, jaką w 2022 r. zaprezentował GT3 RS. Wyloty gorącego powietrza z chłodnicy znajdujące się na przedniej pokrywie zostaną tak zaprojektowane, by natychmiast kierować je na boki, nie zakłócając przepływu nad autem. Auto zachowa chrapy na przednich błotnikach oraz podcięcia po bokach, tuż za kołami, służące obniżeniu ciśnienia, jakie przy dużych prędkościach powstaje w nadkolach.
GT2 RS będzie też miał system DRS, czyli ruchomy płat tylnego skrzydła, który podnosi się, by zmniejszyć siłę oporu powietrza. Na torze pozwala to zwiększać siłę docisku w zakrętach oraz zmniejszać opór powietrza na prostych. Przy czym położenie spojlera wpływa na prędkość maksymalną – kiedy ma duży kąt natarcia, prędkość maksymalna Porsche będzie o około 30-40 km/h niższa niż wtedy kiedy jest otwarty.
Z kolei za przednim zderzakiem GT2 RS znajdą się małe dyfuzory oraz ruchome „skrzydła”, umieszczone przed przednimi kołami. Ich praca jest zsynchronizowana z działaniem systemu DRS tylnego spojlera.
Porsche 911 GT2 RS – osiągi
Poprzedni GT2 RS zaliczał setkę w 2,8 s i rozwijał prędkość maksymalną 340 km/h. Można się spodziewać, że nowy wykona sprint do 100 km/h w czasie o ok. 0,2 s krótszym. Głównym ograniczeniem jest tu przyczepność tylnych kół, które przy maksymalnym gazie muszą przenieść kolosalną siłę napędową. Z kolei prędkość maksymalna nowego GT2 RS pozostanie na podobnym poziomie jak wcześniej – w tym wypadku ograniczeniem są stosunkowo krótkie przełożenia dwusprzęgłowej przekładni.
Można też stawiać dolary przeciwko orzechom, że Porsche zrobi wszystko, by GT2 RS odzyskał koronę najszybszego seryjnego auta na okrążeniu Nurburgringu. A to oznacza, że celem jest uzyskanie czasu wyraźnie poniżej 6 min 30 s.
Porsche 911 GT2 RS – wielka premiera
Podobnie jak w GT3 RS, kierowca będzie miał możliwość zmiany podczas jazdy charakterystyki amortyzatorów (oddzielnie ściskania i odbicia), regulowania czułości działania układu kontroli trakcji oraz układu stabilizacji (niezależnie od siebie), a także zakresu blokowania mechanizmu różnicowego. Służy do tego zestaw przełączników na kierownicy.
Pomimo całej tej techniki, nowy GT2 RS z charakteru ma być taki jak jego poprzednik z 2017 r. – autem, w którym nie zdarza się sytuacja, kiedy brakowałoby mocy. W którym nawet na 6. biegu, zbliżając się do 300 km/h, czujesz w plecach przyspieszenie. To jedno z najlepszych odczuć, jakie można mieć w sportowym samochodzie.
Debiut najbardziej ekstremalnej „911” będzie dużym wydarzeniem. Raz – dlatego, że wtedy poznamy wszystkie szczegóły, a dwa – że to może być już ostatni GT2 RS.








