Pierwsze informacje o kolejnej generacji najpopularniejszego auta świata są naprawdę zaskakujące.
Marcin Klimkowski
Brak szczegółów, ale zmiany są widoczne
To właśnie tam Toyota pokaże światu pojazd o nazwie Corolla Concept, stanowiący zapowiedź przyszłego modelu produkcyjnego. Na razie firma nie ujawnia żadnych szczegółów technicznych, ale już pierwsze zdjęcia zdradzają, że mamy do czynienia z radykalną zmianą stylistyczną. Samochód prezentuje się niczym futurystyczny sedan o bardzo dynamicznej sylwetce i odważnych liniach.
Z przodu uwagę przyciągają światła o złożonej strukturze – pionowe pasy LED po bokach, pozioma listwa świetlna i ostro narysowane reflektory, które nadają autu agresywny charakter.
Tył wygląda spokojniej, ale nie mniej nowocześnie – szeroki pas świetlny i duży napis „COROLLA” w centralnej części pokrywy bagażnika podkreślają nową tożsamość modelu. To zdecydowane odejście od dotychczasowego, zachowawczego designu.
Hybryda? Elektryk? A może wszystko naraz?
Intrygujący szczegół Corolli Concept zdradza, jaki napęd może mieć przyszły model. Na lewym przednim błotniku znajduje się klapka, pod którą prawdopodobnie ukryto gniazdo ładowania. Może to oznaczać, że nowa Corolla będzie hybrydą typu plug-in, a może nawet w pełni elektrycznym samochodem. Biorąc pod uwagę rosnące zaangażowanie Toyoty w rozwój napędów elektrycznych, taki scenariusz wydaje się bardzo prawdopodobny.
Toyota nie zdradza jeszcze, jak będzie wyglądać wnętrze ani jakie technologiezostaną wykorzystane w nowym modelu. Wiadomo jednak, że nowa Corolla ma stanowić symbol zmian – zarówno pod względem stylistyki, jak i napędu. Wszystko wskazuje na to, że marka chce zdefiniować na nowo, czym jest kompakt klasy średniej w erze elektryfikacji.
Na więcej informacji musimy poczekać do 29 października, kiedy Corolla Concept zostanie oficjalnie zaprezentowana w Tokio. Jedno jest pewne – to nie będzie tylko kolejna generacja. To początek zupełnie nowej epoki w historii najpopularniejszego samochodu świata.









