News

Koniec pakietu CPN. Czy we wrześniu czekają nas skokowe podwyżki cen paliw i co dalej z programem osłonowym

Rządowe obniżki cen paliw wygasły 1 września – sprawdzamy, co dzieje się na stacjach.

<a href="https://drivemode.pl/author/aleksander-mroz/" target="_self">Aleksander Mróz</a>

Aleksander Mróz

3 wrz, 2026

We wtorek 1 września przestał działać rządowy pakiet „Ceny Paliwa Niżej”, znany szerzej jako CPN. Wraz z nim ze stacji benzynowych zniknęły dwa mechanizmy, które przez ostatnie tygodnie trzymały ceny paliw na niższym poziomie.

Mowa o obniżonej do 8 proc. stawce podatku VAT oraz o urzędowym limicie ceny maksymalnej benzyny i oleju napędowego. Efekt ich wprowadzenia był widoczny natychmiast – ceny poszły w dół, a jeszcze w poniedziałek 31 sierpnia, ostatniego dnia rządowego programu, przed dystrybutorami ustawiały się kolejki kierowców, którzy chcieli zatankować taniej.

W ARTYKULE

  • Pakiet CPN („Ceny Paliwa Niżej”) wygasł 1 września 2026 r.
  • Wróciła podstawowa, 23-proc. stawka VAT na paliwa, zniesiono też ceny maksymalne.
  • Analitycy w najbliższym czasie spodziewają się podwyżek rzędu 60–90 gr na litrze benzyny i oleju napędowego.
  • Program w dwóch odsłonach uszczuplił budżet o ponad 5 mld zł.

Dziś kierowcy zadają sobie pytanie, czy zwyżka cen, która nastąpiła od 1 września to jednorazowy skok, czy początek dłuższego trendu? I co dalej, skoro tarcza osłonowa właśnie się skończyła, a rząd nie zapowiada jej przedłużenia?”. Sprawdzamy co może nas czekać w najbliższych dniach i tygodniach.

Rysunek tankowca na tle Cieśniny Ormuz

Niestabilna sytuacja wokół cieśniny Ormuz wciąż jest katalizatorem wzrostu cen paliw

Co dokładnie się skończyło

Pakiet CPN nie był jednym rozwiązaniem, lecz zestawem osłon. Jego głównym elementem była obniżka VAT-u na benzynę i olej napędowy z 23 do 8 proc., a drugim filarem – określenie maksymalnej ceny paliwa. Minister energii regularnie ogłaszał kwoty, których stacje nie mogły przekraczać, sprzedawcy mogli natomiast sprzedawać paliwo po cenie niższej niż określona przez ministra.

W wyliczeniach limitu uwzględniano m.in.

  • ceny hurtowe,
  • podatki,
  • zaledwie 30 gr netto marży na litrze.

Historia programu jest krótka, ale burzliwa. Po raz pierwszy wprowadzono go 31 marca 2026 r., w reakcji na skok cen ropy po lutowej eskalacji na Bliskim Wschodzie i zakłóceniach w dostawach przez cieśninę Ormuz. Ulgi wygaszono latem, gdy wydawało się, że sytuacja się uspokaja. Kiedy jednak ceny znów wystrzeliły, 17 sierpnia rząd uruchomił drugą odsłonę programu CPN – tym razem z góry zaznaczając, że potrwa on tylko do końca wakacji, czyli do 31 sierpnia włącznie. Teraz czas wrócić do rzeczywistości.

Skokowe podwyżki? Co mówią liczby

Różnice najlepiej pokazuje zestawienie „przed i po”. W ostatni weekend obowiązywania osłon, limity wynosiły 6,64 zł za Pb95 i 7,31 zł za olej napędowy. Już we wtorek te same paliwa kosztowały nawet o złotówkę więcej – po wygaśnięciu programu benzyna Pb95 podskoczyła do około 7,60 zł, Pb98 do ok. 8,50 zł, a diesel do ok. 8,40 zł za litr.

Analitycy nie przewidują jednak najczarniejszych scenariuszy. Zgodnie z prognozami przedstawionymi przez portal branżowy e-petrol w dniach 1–6 września ceny powinny mieścić się w przedziałach:

  • Pb95 od 7,38 do 7,51 zł,
  • Pb98 od 8,36 do 8,49 zł,
  • olej napędowy od 8,19 do 8,33 zł,
  • autogaz od 2,89 do 2,97 zł za litr.

Z kolei eksperci Reflexu (znanej na polskim rynku niezależnej firma analitycznej, która specjalizuje się w analizowaniu rynku paliw oraz energetyki) mówią o powrocie benzyny do ceny nieco powyżej 7 zł i diesla powyżej 8 zł, a skalę podwyżki wynikającej z samego przywrócenia wyższego VAT-u szacują na 60–90 gr na litrze. Dla kierowcy tankującego 50 litrów oznacza to rachunek wyższy o mniej więcej 35–45 zł przy jednym tankowaniu.

Warto dodać, że paliwa zaczęły drożeć jeszcze przed formalnym końcem programu – w ostatnim tygodniu wakacji średnia cena Pb95 wzrosła o 16 gr, do 6,57 zł, a oleju napędowego o 15 gr, do 7,51 zł. Sam moment wygaśnięcia osłon przyniósł za to sceny rodem z PRL-u. W Zakopanem, Warszawie czy Krakowie tworzyły się gigantyczne kolejki, a na części stacji chwilowo skończyło się paliwo.

dystrybutor stacji BP

Wakacyjne obniżki cen na stacjach się skończyły, ale kierowcy liczą na inne promocje

Ropa i geopolityka – hamulec czy …?

Kluczowe pytanie brzmi jednak, czy rynek zamortyzuje efekt podatkowy. Tu akurat sytuacja sprzyja kierowcom. Pod koniec sierpnia notowania ropy Brent zeszły w okolice 90 dolarów za baryłkę, a na rynku ARA potaniał również diesel. Taniejący surowiec obniża ceny hurtowe, co daje stacjom pole do złagodzenia podwyżek wynikających ze zmian podatkowych.

Zdaniem Rafała Zywerta, dyrektora działu prognoz i analiz w Refleksie scenariusz, w którym ceny paliw poszybowałyby do 8,50–9 zł za litr, jest mało prawdopodobny właśnie dzięki korzystnej sytuacji na rynku ropy. Spadki cen w sprzedaży hurtowej mają zadziałać jak poduszka powietrzna.

Analitycy przypominają jednak, że obniżenie premii za ryzyko geopolityczne nie oznacza trwałego powrotu do niskich cen – dopóki nierozwiązana pozostaje kwestia bezpieczeństwa dostaw przez cieśninę Ormuz, rynek może w każdej chwili znów gwałtownie zawrócić.

Pylon stacji Cyrcle K

Program CPN bardziej wspomagał kierowców indywidualnych niż „biznesowych”

Czy CPN powróci?

Na razie nic nie wskazuje, by rząd planował kolejne przedłużenie programu CPN. Powód nie jest wyłącznie rynkowy, lecz także prawny i budżetowy. Finansowanie tego pakietu miało opierać się na tzw. podatku od nadzwyczajnych zysków firm paliwowych, jednak ustawę w tej sprawie prezydent Karol Nawrocki skierował do Trybunału Konstytucyjnego w trybie kontroli prewencyjnej – w ocenie głowy państwa danina łamie zasadę niedziałania prawa wstecz. Minister energii Miłosz Motyka przyznał, że gdyby ustawa została podpisana, program mógłby działać dalej.

W tle jest też rachunek dla podatnika. Program obowiązujący wiosną kosztował ok. 4,7 mld zł, a przywrócenie niższego VAT-u na ostatnie dwa tygodnie sierpnia – dodatkowe 495 mln zł. Łącznie pakiet uszczuplił wpływy budżetowe o ponad 5 mld zł. To argument, który w debacie o kolejnych rządowych osłonach będzie ważył równie mocno jak ceny na dystrybutorach.

Nie można zapominać też o przewoźnikach, którzy na CPN nie zyskiwali zbyt wiele. Pamiętać należy, że firmy odliczają VAT od paliwa w ramach swojej działalności. Obniżenie tej stawki sprawia, że tak naprawdę ponoszą one dodatkowe koszty. W efekcie mechanizm wspierał obywatela, ale nie wspierał ekosystemu transportowego.

fot. Drive Mode

FAQ – najczęściej zadawane pytania

1. Ile więcej zapłacimy po wygaśnięciu programu CPN?

Paliwa podrożały o 60–90 gr/l. Tankowanie 50 litrów to koszt wyższy o 35–45 zł.

2. Jakie są prognozowane ceny?

Prognozowane ceny paliw: Pb95 7,38–7,51 zł,diesel 8,19–8,33 zł, LPG 2,89–2,97 zł.

3. Grożą nam dalsze podwyżki?

Skok do 9 zł/l jest mało realny. Spadek cen ropy łagodzi efekt podatkowy na stacjach.

4. Dlaczego tarcza ochronna nie wraca?

Pochłonęła ponad 5 mld zł z budżetu, a ustawę o jej finansowaniu prezydent skierował do Trybunału Konstytucyjnego.

REKLAMA

Przeczytaj również

Ceny paliw niższe od soboty. VAT i akcyza w dół do końca roku, benzyna i diesel tańsze o nawet 1,3 zł za litr

Ceny paliw niższe od soboty. VAT i akcyza w dół do końca roku, benzyna i diesel tańsze o nawet 1,3 zł za litr

Nowy pakiet CPN – aktualne ceny benzyny i diesla na 19 i 20 sierpnia

Nowy pakiet CPN – aktualne ceny benzyny i diesla na 19 i 20 sierpnia

Tańsze paliwo od poniedziałku. Rząd obniża VAT, kierowcy zapłacą na stacjach mniej

Tańsze paliwo od poniedziałku. Rząd obniża VAT, kierowcy zapłacą na stacjach mniej

Ceny paliw znów w górę. Na rządową obniżkę w najbliższym czasie raczej nie ma co liczyć

Ceny paliw znów w górę. Na rządową obniżkę w najbliższym czasie raczej nie ma co liczyć

Czy montaż instalacji LPG opłaca się przy zawirowaniach cen paliw w 2026 roku?

Czy montaż instalacji LPG opłaca się przy zawirowaniach cen paliw w 2026 roku?

Brak artykułów
REKLAMA
Share This