W przyrodzie nic nie ginie – jedynie zmienia postać.
Albert Warner
Historia humbaka Timmy’ego, która przez miesiące elektryzowała niemieckie i duńskie media, dobiegła końca. Choć tysiące ludzi kibicowało mu w walce o przetrwanie, natura niestety okazała się silniejsza. Natomiast zaskakujący epilog tej historii rozegra się… na stacjach benzynowych.
Jak poinformowała firma Daka Denmark, potężny ssak zostanie przetworzony m.in. na ekologiczne paliwo.
W ARTYKULE
- Pomimo dużej akcji ratowniczej nie udało się uratować humbaka Timmy’ego.
- Teraz zostanie on poddany recyklingowi.
- Tkanka tłuszczowa wieloryba zostanie przetworzona na biokomponenty, które trafią do oleju napędowego.
Smutny koniec historii Timmy’ego
Timmy pojawił się w marcu w okolicach Wismaru w Niemczech, gdzie zaplątał się w sieci rybackie. Po uwolnieniu kilkukrotnie osiadał na mieliźnie, a z opresji ratowały go inicjatywy ekologów. Pod koniec kwietnia osłabione zwierzę przetransportowano specjalnym statkiem na otwarte wody Morza Północnego i wypuszczono. Niestety, niespełna dwa tygodnie później wieloryba znaleziono martwego u wybrzeży duńskiej wyspy Anholt.
Teraz jego ogromne ciało trafiło do zakładu utylizacyjnego w duńskim Randers. Tam będzie poddane pełnemu recyklingowi i posłuży jako surowiec do produkcji biodiesla. Skóra, tkanki i tłuszcz zostaną przetworzone na biomasę, która stanie się składnikiem paliwa, a wybrane, najlepiej zachowane kości zasilą zbiory Muzeum Historii Naturalnej w Kopenhadze.
Ile paliwa można uzyskać z wieloryba?
Choć brzmi to niewiarygodnie, z technologicznego punktu widzenia tłuszcz wielorybi to świetny surowiec energetyczny. Zakładając, że osłabiony humbak ważył około 20 ton, a tkanka tłuszczowa stanowiła 25 proc. jego masy, daje to ok. 5 ton czystego tłuszczu.
Ponieważ z 1 kilograma tłuszczu otrzymuje się mniej więcej 1 litr biokomponentów (czyli dodatków do paliw wytworzonych z biomasy). z Timmy’ego powstanie od 4500 do 5000 litrów tzw. biodiesla. To tyle, ile potrzeba do zatankowania do pełna mniej więcej 90 samochodów osobowych z 55-litrowym zbiornikiem paliwa.
Wyprodukowany z humbaka biodiesel nie trafi oczywiście na stacje benzynowe w czystej postaci. Najpierw zostanie zmieszany z tradycyjnym olejem napędowym. Standardowy „diesel” dostępny na europejskich stacjach i oznaczony symbolem B7 zawiera bowiem do 7 proc. biodiesla, albo, mówiąc fachowo – do 7 proc. estrów metylowych kwasów tłuszczowych.
Oznacza to, że cząsteczki pochodzące z Timmy’ego ostatecznie trafią do zbiorników paliwa wielu samochodów w Europie. Ze względu na masową produkcję paliwa, nikt nie będzie jednak w stanie precyzyjnie wskazać, na których konkretnie stacjach kierowcy będą tankowali olej napędowy z humbaka.
Jak mawiają – w przyrodzie nic nie ginie.
FOT. FILIP A. LOMET





