Grizzly będzie oferowany zarówno w wersji spalinowej, jak elektrycznej.
Roman Popkiewicz
Fiat pokazał pierwsze ilustracje nowego modelu, którego premiera jest spodziewana latem tego roku. Nieduży crossover będzie nosił nazwę Grizzly, powstanie w dwóch wersjach nadwozia i w gamie marki zajmie miejsce bezpośrednio nad Grande Pandą.
„Fiat jest wielki w tym, co małe” – powiedział szef firmy Olivier Francois podczas swojego wystąpienia na prezentacji strategicznych planów koncernu Stellantis zwanej „Investor Day 2026”, na której został zapowiedziany m.in. również nowy Citroen 2CV. Grizzly to pierwszy z kilku modeli Fiata, jakie trafią na rynek do 2030 r.
W ARTYKULE
- Fiat pokazał oficjalne ilustracje nowych modeli, w tym crossovera Grizzly.
- Auto będzie miało premierę latem tego roku i powstanie w dwóch wersjach nadwozia.
- W ofercie będą wersje spalinowe i elektryczne.
- Kolejne nowości Fiata to trójkołowy Tris, mikrosamochód Quattrolino oraz mały model elektryczny.
Fiat Grizzly – kilka faktów przed premierą
Według Oliviera Francoisa „Grizzly ma to samo DNA co Grande Panda, ale jest innym rodzajem zwierzaka”. Nowy model wykorzystuje konstrukcję w nomenklaturze Stellantisa zwaną Smart Car i pod względem technicznym jest bardzo blisko spokrewniony z Citroenem C3 Aircrossem i Oplem Fronterą.
Stylizacja nadwozia Grizzly będzie mocno nawiązywała do Grande Pandy, z przewagą poziomych i pionowych linii oraz charakterystycznymi „pikselami” w przednich oraz tylnych światłach. Crossover będzie mierzył ok. 4,4 m oraz będzie miał bardzo duży rozstaw osi, wynoszący 2,67 m – tak jak w wypadku modeli Citroena i Opla, dużą zaletą Fiata będzie więc bardzo przestronna jak na auto tej wielkości kabina. W ofercie będą odmiana z nadwoziem typu SUV oraz bardzo nietypowy wśród aut tej klasy liftback.
Na liście silników znajdą się te same pozycje, jakie znamy z cenników Grande Pandy, C3 Aircrossa i Frontery. Spalinowe Grizzly będą wykorzystywały trzycylindrowy, turbodoładowany silnik 1.2, zarówno w wersjach o niższej mocy (100 KM lub 110 KM) jak i w topowej, 145-konnej odmianie z zaawansowanym układem łagodnej hybrydy i dwusprzęgłową przekładnią. Z kolei po elektrycznej stronie oferty znajdzie się układ napędowy z silnikiem o mocy 113 KM oraz akumulatorem litowo-jonowym typu LFP gromadzącym 44 lub 54 kWh energii.
Mikrosamochody i „nowa Panda”
Olivier Francois zapowiedział też trzy bardzo małe modele, jakie dołączą do gamy Fiata, przy czym dwa z nich będą mikrosamochodami, czyli autami z silnikiem o mocy do 5,4 KM (4 kW), rozwijającymi prędkość maksymalnie 45 km/h. Obok aktualnie oferowanego na niektórych rynkach, dwuosobowego Topolino pojawi się również wersja czteromiejscowa, zwana Quattrolino (zielone auto na fot. powyżej), a „typowo włoskiego ducha” ma mieć trójkołowy Tris (na fot. pojazd niebiesko-biały).
Natomiast najprawdopodobniej w 2028 r. zadebiutuje małe auto, które będzie owocem projektu zwanego przez koncern Stellantis „E-Car”, mającego na celu skonstruowanie oraz produkowanie w Europie przystępnych cenowo elektrycznych maluchów. Jako zwiastun tego modelu firma zaprezentowała jedynie rysunek (pomarańczowe auto na fot. powyżej), natomiast według słów Oliviera Francoisa „ostateczny projekt nie jest nawiązaniem do ikony, lecz dosłownie jest nową ikoną”. Auto będzie miało napęd elektryczny i najprawdopodobniej okaże się technicznym bliźniakiem nowego Citroena 2CV. Czy styliści Fiata w jakiś sposób wskrzeszą design oryginalnej Pandy z 1980 r.? Nie wiadomo, ale znając stylistów, projekt taki jak ten to dla nich kawał porządnej zabawy.
FOT. FILIP A. LOMET, FIAT







