Sprzedaż aut elektrycznych wzrosła o ponad 50 procent – i to nie koniec.
Aleksander Mróz
Rekordowe ceny benzyny i oleju napędowego, wywołane konfliktem zbrojnym na Bliskim Wschodzie i zakłóceniami w transporcie ropy przez cieśninę Ormuz, zmieniają oblicze europejskiego rynku motoryzacyjnego.
W marcu 2026 roku rejestracje samochodów elektrycznych na piętnastu kluczowych rynkach Starego Kontynentu wzrosły o 51,3 proc. w porównaniu z tym samym miesiącem ubiegłego roku, przekraczając 240 tys. sztuk.
- Wzrost cen paliw po kryzysie wokół cieśniny Ormuz zwiększył popyt na auta elektryczne.
- Droższe paliwo, rozwój infrastruktury ładowania i interwencje państw wzmacniają trend odchodzenia od aut spalinowych.
- Eksperci wskazują, że obecny kryzys może przyspieszyć transformację rynku motoryzacyjnego na korzyść elektromobilności.
Dane te potwierdzają trend, który był przewidywany od początku roku – drożejące paliwa kopalne przyspieszają decyzje zakupowe na korzyść napędów elektrycznych.
Bezpośrednim katalizatorem marcowego skoku sprzedaży elektryków stała się sytuacja geopolityczna. Po eskalacji konfliktu amerykańsko-izraelskiego z Iranem na przełomie lutego i marca Teheran zablokował tranzyt tankowców przez cieśninę Ormuz – szlak, którym płynie około jednej piątej światowych dostaw ropy naftowej. Skutki były natychmiastowe: cena baryłki Brent okresowo przekraczała 115 dolarów, a na europejskich stacjach benzynowych ceny poszybowały w górę o kilkanaście procent w ciągu zaledwie kilku tygodni.
Wojna USA i Izraela z Iranem
Ten konflikt od razu odbił się na preferencjach klientów. W całym pierwszym kwartale 2026 roku łączna liczba rejestracji nowych aut elektrycznych na piętnastu rynkach europejskich i EFTA (z ang. European Free Trade Association – zrzeszająca obecnie cztery kraje: Islandię, Liechtenstein, Norwegię i Szwajcarię) sięgnęła ok. 500 tys. sztuk, co oznacza wzrost o 33,5 proc. rok do roku.
Dynamika nie rozkłada się jednak równomiernie. Norwegia pozostaje niekwestionowanym liderem – w marcu pojazdy elektryczne stanowiły tam 98 proc. wszystkich nowo rejestrowanych samochodów. W Danii wskaźnik ten wyniósł 76 proc., a w Finlandii zbliżył się do połowy rynku.
Na dużych rynkach zachodnioeuropejskich – w Niemczech, Francji, Hiszpanii i Włoszech – sprzedaż elektryków w pierwszych trzech miesiącach roku zwiększyła się średnio o 40 proc. Szczególnie dynamiczny wzrost odnotowały Włochy, gdzie rejestracje EV poszły w górę o 65 proc. rok do roku, choć udział rynkowy nadal wynosi tam zaledwie 8,6 proc.
40-proc. wzrost i ponad 130 tys. elektryków na drogach
Także w Polsce elektryfikacja rynku nabiera tempa. W pierwszym kwartale 2026 roku zarejestrowano kilkanaście tysięcy nowych samochodów elektrycznych, co oznacza wzrost o ok. 40 proc. w porównaniu z analogicznym okresem ubiegłego roku. Na polskich drogach porusza się już ponad 130 tys. aut elektrycznych, a łącznie z hybrydami plug-in flota przekracza 263 tys. pojazdów. Według szacunków Polskiego Stowarzyszenia Nowej Mobilności w 2030 roku co czwarty sprzedawany w kraju nowy samochód osobowy będzie elektryczny.
Rozwija się też infrastruktura ładowania. Liczba ogólnodostępnych punktów ładowania w Polsce przekroczyła 12,5 tys., choć dystans do zachodnioeuropejskich standardów pozostaje znaczny.
Pakiet CPN, czyli ceny paliw pod kontrolą rządu
Kryzys paliwowy wymusił na polskim rządzie interwencję, po którą dotąd nie sięgano. Pod koniec marca 2026 roku Sejm przyjął pakiet ustaw pod nazwą „Ceny Paliwa Niżej” (CPN), wprowadzając obniżkę VAT na paliwa z 23 do 8 proc. oraz redukcję stawek akcyzy do minimalnego poziomu dopuszczanego przez Unię Europejską. Od 31 marca minister energii codziennie publikuje w Monitorze Polskim obwieszczenie z maksymalnymi cenami detalicznymi. W ostatnich dniach kwietnia cena benzyny Pb95 oscyluje wokół 6 zł za litr, a oleju napędowego – w przedziale 6,80–7,10 zł.
Rada Fiskalna ostrzega jednak, że przedłużanie pakietu CPN jest kosztowne – każdy miesiąc jego obowiązywania zwiększa deficyt finansów publicznych. Resort finansów przedłużył obniżone stawki akcyzy do końca kwietnia, a minister Andrzej Domański zapowiedział, że program będzie kontynuowany w trakcie majówki. Przyszłość mechanizmu po maju pozostaje jednak otwarta i uzależniona od rozwoju sytuacji na Bliskim Wschodzie.
Paliwo drożeje, elektryk się opłaca – ale nie od razu
Eksperci zachowują ostrożny optymizm. Dr Jakub Bogucki z serwisu e-petrol.pl ocenia, że napięcia wokół cieśniny Ormuz i wzrost cen paliw kopalnych mogą skłonić zarówno kierowców indywidualnych, jak i firmy do poważniejszego rozważenia przesiadki na napęd elektryczny, ale proces ten będzie stopniowy i uzależniony od rozwoju infrastruktury oraz dalszego spadku cen samych pojazdów. Prognozy firmy doradczej EY wskazują, że do 2028 roku sprzedaż aut elektrycznych w Europie przewyższy łączną sprzedaż pojazdów benzynowych i wysokoprężnych, a do 2032 roku stanowić będzie ponad połowę rynku.
Już teraz widać strukturalną zmianę – w 2025 roku napędy hybrydowe zdobyły 34,4 proc. europejskiego rynku, a samochody elektryczne i hybrydy plug-in łącznie osiągnęły 29,1 proc. – po raz pierwszy wyprzedzając klasyczne silniki benzynowe, które zanotowały wynik 26,1 proc. Auta z silnikami Diesela spadły do zaledwie 7,7 proc. Kryzys paliwowy z początku 2026 roku może okazać się czynnikiem, który trwale przyspieszy tę transformację – pod warunkiem, że infrastruktura ładowania nadąży za rosnącym popytem, a regulacje podatkowe pozostaną stabilne.
FAQ – najczęściej zadawane pytania na prognozy sprzedaży aut elektrycznych
1. Dlaczego sprzedaż aut elektrycznych w Europie tak mocno wzrosła?
Głównym impulsem są wysokie ceny paliw, napięcia geopolityczne oraz rosnąca opłacalność użytkowania EV.
2. O ile wzrosła sprzedaż samochodów elektrycznych w Europie?
W marcu 2026 rejestracje EV wzrosły o 51,3 proc. rok do roku, przekraczając 240 tys. aut.
3. Czy drogie paliwo realnie zwiększa zainteresowanie elektrykami?
Tak, rosnące koszty benzyny i diesla przyspieszają decyzje zakupowe kierowców i flot firmowych.
4. Jak wygląda rozwój rynku aut elektrycznych w Polsce?
Polska notuje ok. 40-proc. wzrost rejestracji EV, rośnie też liczba aut elektrycznych i punktów ładowania.
5. Czy infrastruktura ładowania nadąża za boomem na EV?
Rozwija się szybko, ale nadal pozostaje jednym z kluczowych wyzwań dla dalszej transformacji rynku.
6. Czy auta elektryczne wyprzedzą spalinowe w Europie?
Prognozy wskazują, że może do tego dojść jeszcze przed końcem dekady, jeśli utrzymają się obecne trendy.










