Dodge wprowadza Chargera na rynek europejski w wersji elektrycznej oraz spalinowej.
Roman Popkiewicz
Kultowy „muscle car” w najnowszym wcieleniu będzie po raz pierwszy oferowany w oficjalnej sieci dystrybucji. Sprzedaż w Europie dotyczy całej gamy Chargera, zarówno elektrycznego Chargera Daytony, jak i spalinowego Chargera Sixpacka w wersjach dwu- i czterodrzwiowej.
Europejskim entuzjastom motoryzacji oferta Dodge’a daje możliwość posiadania samochodu, który wyraźnie wyróżnia się na tle lokalnej konkurencji. Charger aktualnej generacji jest w Stanach sprzedawany od 2024 r. z napędem elektrycznym i od ubiegłego roku również z silnikiem benzynowym.
W ARTYKULE
- Dodge rozpocznie w Europie oficjalną sprzedaż modelu Charger.
- Auto będzie oferowane zarówno w wersji elektrycznej, jak i spalinowej.
- Do wyboru będą odmiany dwu- oraz czterodrzwiowa.
- Szczegóły oferty zostaną ogłoszone prawdopodobnie w połowie roku.
„Muscle car” z sercem elektrycznym i spalinowym
Ruch Dodge’a najwyraźniej wynika z konieczności. Sprzedaż najnowszego Chargera w Stanach jest znacznie niższa niż oczekiwano, szczególnie w wypadku elektrycznej wersji Daytona. A Europa jest jednym z najważniejszych rynków dla samochodów elektrycznych. Dodge’owi (i koncernowi Stellantis) daje to szansę sprawdzenia, czy połączenie amerykańskiego charakteru z napędem elektrycznym znajdzie większe grono odbiorców. Za dystrybucję W Europie będzie odpowiadać firma KW Automotive wraz ze swoją siecią dealerską, natomiast obsługą i dostawami części zajmie się firma Iron Parts.
Charger aktualnej generacji wniósł jedną z największych zmian w historii modelu. Podstawę oferty stanowi bowiem elektryczny Charger Daytona z dwoma silnikami elektrycznymi zapewniającymi napęd na cztery koła. W zależności od wersji moc zespołu napędowego sięga od 503 do 680 KM, co czyni go jednym z najmocniejszych seryjnych Dodge’ów w historii.
Równolegle w ofercie jest Charger Sixpack, w którym tradycyjny silnik V8 zastąpiono nową, sześciocylindrową, rzędową jednostką o pojemności 3,0 l, wyposażoną w dwie turbosprężarki (zwaną Hurricane). Wersja benzynowa występuje w odmianach Standard Output i High Output, rozwijających moc, odpowiednio, 426 i 558 KM. Wszystkie spalinowe Chargery mają napęd na cztery koła z możliwością przełączenia w tryb tylnonapędowy.
Tak jak Charger Daytona, również Sixpack jest oferowany z nadwoziem dwu- oraz czterodrzwiowym (technicznie rzecz biorąc trzy- oraz pięciodrzwiowym, wszystkie Chargery to bowiem liftbacki).
Oferta podobna do amerykańskiej
Szczegóły europejskiej oferty Chargera nie zostały jeszcze ujawnione, jednak najbardziej prawdopodobne wydaje się pełne odwzorowanie gamy dostępnej w USA i Kanadzie. Niezależnie od słabej sprzedaży w Stanach, elektryczna Daytona może się okazać dobrze „przygotowana” do europejskich realiów i zyskać na coraz silniejszym zainteresowaniu klientów autami elektrycznymi.
Flagę Dodge’a będą jednak wiozły benzynowe wersje Sixpack. Mimo postępującej elektryfikacji nadal istnieje w Europie spore grono entuzjastów mocnych silników spalinowych (wystarczy spojrzeć na popularność Forda Mustanga GT), a Charger może stać się interesującą alternatywą dla wszechobecnych coupe niemieckich marek. Zmiany związane z dostosowaniem Dodge’a do europejskich wymogów homologacyjnych nie powinny być duże, chociaż można się spodziewać, że na końcu Charger będzie miał cenę na poziomie cen modeli premium.
60-letnia historia Chargera
Historia Chargera sięga 1966 roku, kiedy Dodge zaprezentował efektownego fastbacka z dużymi i mocnymi silnikami V8, w tym słynnym, siedmiolitrowym 426 Hemi. W latach 60. i 70. auto stało się jednym z symboli złotej ery amerykańskich „samochodów-mięśniaków”, dając początek legendarnym odmianom takim jak Charger R/T czy Daytona. Po kilku „zmianach koncepcji”, według których Charger najpierw miał się stać luksusowym coupe, by następnie dostać czterocylindrowy silnik i przedni napęd (tak jest!), model zniknął z rynku na blisko 20 lat.
W 2005 r. Charger powrócił do gamy Dodge’a jako atrakcyjnie stylizowany, usportowiony, czterodrzwiowy sedan, z czasem stając się jednym z najbardziej rozpoznawalnych samochodów swojej klasy. Model najnowszej generacji zadebiutował jako elektryczny Charger Daytona, do którego szybko dołączył spalinowy Sixpack. Teraz Dodge chce, by kolejny rozdział historii Chargera był pisany po obu stronach Atlantyku.
FOT. DODGE









