Alfa Romeo zamierzała przejść na elektryki do końca 2027 roku. Ta decyzja jest już nieaktualna.
Marcin Klimkowski
Alfa Romeo nie jest marką, która sama jest swoim sterem i żeglarzem. Ponad stuletnia duma włoskiej motoryzacji, mająca na koncie piękne karty związane chociażby z motorsportem, jest częścią międzynarodowego konglomeratu – Stellantis. To włosko-francusko-amerykański koncern, który skupia kilkanaście marek samochodowych (m.in. Peugeota, Citroëna, Opla, Dodge’a, RAM-a, Maserati, DS-a, Fiata) i inne, które również zajmują się branżą motoryzacyjną, ale jako dostawcy części.
Stellantis to obecnie piąty gracz na rynku – po Toyocie Motor Corporation, Grupie Volkswagen, Hyundai Motor Group i rozpadającym się na naszych oczach aliansie Renault-Nissan-Mitsubishi. Gdy powstawał w 2021 roku, znajdował się wyżej w rankingu największych koncernów motoryzacyjnych na świecie. Wkrótce, nie tylko za sprawą chińskich gigantów, może w nim spaść jeszcze niżej.
Najpierw Ameryka Północna. A Europa?
Alfa Romeo, obecna na rynku amerykańskim (tym północnoamerykańskim), miała w planie zakończenie sprzedawania samochodów spalinowych (w tym hybrydowych i hybrydowych typu plug-in) do końca 2027 roku. Plan ten został teraz zweryfikowany i po prostu odwołany.
Nowym celem Stellantisa jest przyjęcie strategii „wieloenergetycznej”, oferowanie pojazdów hybrydowych, benzynowych, elektrycznych i hybrydowych typu plug-in tam, gdzie się tylko da i tak długo jak się da. Czy decyzja dotycząca rynku północnoamerykańskiego obejmie również Europę, która – przypomnijmy – wciąż dość twardo obstaje przy zakazie rejestracji nowych aut emitujących miejscowo CO2 (czyli używających paliw kopalnych – benzyny i oleju napędowego) po 2035 roku?
Alfa Romeo Giulia nie będzie sedanem
Tyle tylko, że nikt nie kazał składać Alfie Romeo deklaracji. Marka sama ogłosiła, że najpierw w Ameryce Północnej, a potem także w Europie i Chinach zrezygnuje z oferowania spalinówek, na rzecz BEV-ów. Były już dyrektor generalny Alfy Romeo – Jean-Philippe Imparato, teraz szef operacyjny koncernu Stellantis na Europę – powiedział jakiś czas temu, że marka może przyjąć inną strategię, czyli utrzymać silniki spalinowe dłużej, jeśli tego właśnie zechcą klienci. Wygląda na to, że zechcieli, bo Santo Ficili, nowy szef Alfy Romeo (oraz Maserati), dostał zielone światło na wprowadzenie nowych wersji Giulii i Stelvio, które miały być wyłącznie elektryczne, ale nie będą. W 2025 roku ma pojawić się SUV Stelvio i sedan… no właśnie, okazało się, że Giulia nie będzie sedanem, ale jeszcze nie wiadomo czym dokładnie (jeśli chodzi o typ nadwozia).
Szczegółowy plan Alfy Romeo (lub Stellantisa dla Alfy Romeo) pozostaje na razie tajemnicą. Będziemy donosić o rozwoju sytuacji, kiedy poznamy konkrety.







