SAMOCHÓD ELEKTRYCZNY JAKO POWERBANK

Auto jako powerbank - duża lampa jest podłączona do Kii EV9
Auto jako powerbank - duża lampa jest podłączona do Kii EV9

SAMOCHÓD ELEKTRYCZNY JAKO POWERBANK

Współczesne samochody elektryczne nie tylko pozwalają na przejechanie kilkuset kilometrów. Dzięki swojemu technologicznemu zaawansowaniu mogą też pełnić rolę przenośnych magazynów energii, popularnie zwanych powerbankami. I to o ogromnej pojemności, jak na codzienne potrzeby.

Akumulatory, które są zdolne napędzać elektryczne silniki w samochodach przez setki kilometrów, potrafią zmagazynować naprawdę sporo energii elektrycznej. Przykładowo, nowa Kia EV4 jest dostępna z dwoma akumulatorami do wyboru. Mniejszy ma „pojemność” 58,3 kWh, a większy – 81,4 kWh. W potężnym SUV-ie, EV9, akumulator może zmagazynować nawet aż 98,8 kWh energii elektrycznej.
To dużo prądu, który na co dzień trzeba z sieci pobrać, aby auto mogło się poruszać. W samochodach marki Kia z tego prądu można również korzystać do zasilania urządzeń zewnętrznych lub wręcz oddać go do sieci. Jak to działa?

Czerwona Kia EV6 jest podłaczona do niazda ładowania na ścianie nowoczesnego domu

Ładowarka na kołach

Kia jest pionierem w dziedzinie rozwiązań nazywanych zbiorczo V2X. To ogólne określenie na ładowanie dwukierunkowe. Po prostu, prąd może płynąć do samochodu, ale może i z samochodu, do innego urządzenia.

Rozwiązania typu to V2X dzielą się na dwie kluczowe podgrupy – jedną jest V2L (Vehicle-To-Load), czyli ładowanie urządzeń z samochodu, drugą V2G (Vehicle-To-Grid), czyli oddawanie prądu do sieci.

Hulajnoga elektryczna jest w trakcie ładowania przez gniazdo w Kii EV3, na pierwszym planie kobieta
Rower elektryczny jest ładowany przez kabel dołączony do gniazda ładowania w czerwonej Kii EV6

Prąd zawsze pod ręką

Na co dzień bardziej przydatnymi funkcjami są V2L i jest ich już całkiem sporo. Za pośrednictwem technologii dostępnej w samochodach marki Kia można z samochodu zasilać urządzenia potrzebne do pracy, w podróży, czy na wakacjach. Zasilanie urządzeń odbywa się z dwukierunkowego gniazdka w aucie (120/230 V), zwykle z mocą ok. 3,6 kW. Potrzebny jest tylko odpowiedni adapter, który znajduje się w wyposażeniu seryjnym i już można pracować, nawet na odludziu.

Dzięki funkcji V2L można np. naładować w górach rower elektryczny albo elektryczną hulajnogę, by dojechać do miasta po zakupy. Można też podłączyć przenośną płytę indukcyjną, żeby ugotować obiad dla całej rodziny lub urządzenia bardziej oczywiste, jak suszarka do włosów, elektryczna pompka, laptop, telewizor czy golarka.

Przyszłość z prądem

Częścią funkcji V2L są też inne, nawet bardziej zaawansowane rozwiązania. Dzięki dostępnej nowej technologii można doładować nawet inny samochód (V2V, Vehicle-to-Vehicle), któremu zabrakło prądu. Rozwinięta technologia V2L pozwala nawet na ładowanie domów przez pewien czas (V2H, Vehicle-to-Home), kampusów, małych skupisk budynków, czy kempingów.

Niebieska Kia EV9 jest podłączona do prądu i przekazuje prąd do domu, przed którym stoi
Pomarańczowa Kia EV3 jest podłączona do prądu i przekazuje prąd do domu, przed którym stoi

Sztuczne słońce

Jeśli chodzi o oddawanie energii zgromadzonej w samochodach, to możemy się w najbliższym czasie spodziewać wielu futurystycznych projektów i bardzo konkretnych wdrożeń. Jedne z nich będą zwyczajną prezentacją możliwości, inne zapewne ich testem w realnych warunkach, a jeszcze inne próbą rozwiązania istniejących problemów.

O tym, że wiele funkcjonalności jeszcze przed nami, niech świadczy poniższy przykład udanego eksperymentu. Największy w gamie elektrycznych SUV-ów marki Kia, EV9, posłużył do zasilenia imitacji słonecznego światła w miejscu, gdzie mieszkańcy cierpią na jego niedobór, czyli w Norwegii, która jest awangardą zarówno elektromobilności, jak i produkowania czystej energii.

Najpierw zbudowano 5-metrowej średnicy dysk z diodami LED. Potem zamontowano go na ramie. Wreszcie zasilono ów dysk bezpośrednio z naładowanego do pełna EV9. Efektem było dostarczenie światła w jeden z najciemniejszych obszarów świata.

Auto jako powerbank - duża lampa jest podłączona do Kii EV9 w Norwegii na śniegu

Kraj został wybrany nieprzypadkowo. Na północy Norwegii zimą słońce prawie nie wschodzi. A znaczenie światła słonecznego jest ogromne – naukowcy nie mają wątpliwości, że ma kluczowy wpływ na poziom ludzkiej energii, zdrowie psychiczne, układ odpornościowy, a także rytm snu. Imitowanie go, chociażby za pośrednictwem instalacji, zasilanej z samochodu (ładowanego z kolei z odnawialnych źródeł energii), jest więc pożyteczne i może zmienić na lepsze życie wielu ludzi.

Instalację świetlną ustawiono w Rampton, kempingu nad fiordem, 35 kilometrów na południowy zachód od Oslo. Kia EV9 przejechała z Oslo do Rampton, zasilała dysk z diodami LED przez dwadzieścia cztery godziny, a następnie wróciła do Oslo ze sporym zapasem energii elektrycznej w akumulatorze.

Tego typu projektów będzie w najbliższym czasie więcej. Można oczekiwać, że samochody elektryczne zostaną wkrótce przyjęte już nie tylko jako urządzenia do przemieszczania się, ale także jako mobilne powerbanki.

Share This