Co należy mieć w samochodzie, aby być zgodnym z polskim prawem.
Marcin Klimkowski
W co wyposażymy swój samochód, zależy od naszych potrzeb i zasobności portfela, jednak pewien niewielki zestaw jest stały i obowiązkowy. Brak niektórych elementów wymaganych prawem może skutkować mandatem, a w sytuacji awaryjnej znacząco utrudnić udzielenie pomocy czy zapewnienie bezpieczeństwa.
Wyposażenie obowiązkowe może realnie pomóc, warto więc je mieć nie tylko po to, żeby uniknąć kary finansowej.
(Skromne) obowiązkowe wyposażenie samochodu w Polsce
Lista rzeczy, które muszą znajdować się w aucie jest stosunkowo krótka. Zgodnie z Rozporządzeniem Ministra Infrastruktury z 2002 roku (z późniejszymi zmianami), każdy samochód osobowy w Polsce musi być wyposażony w:
- gaśnicę – musi ona posiadać aktualne oznaczenie dopuszczenia do użytku (tzw. homologację). Gaśnica powinna znajdować się w łatwo dostępnym miejscu w samochodzie i zawierać co najmniej 1 kg środka gaśniczego.
- trójkąt ostrzegawczy – również z homologacją, używany w razie awarii, wypadku lub zatrzymania pojazdu w miejscu niebezpiecznym.
I… to wszystko. Zgodnie z prawem tylko te dwa elementy są wymagane w Polsce jako wyposażenie dodatkowe (poza wyposażeniem stałym, czyli tablicami rejestracyjnymi, zagłówkami, pasami bezpieczeństwa oraz urządzeniami zabezpieczającymi przed użyciem pojazdu przez osoby nieuprawnione).
Mandat za brak obowiązkowego wyposażenia w aucie
Zgodnie z taryfikatorem mandatów, za brak gaśnicy lub trójkąta ostrzegawczego w Polsce można otrzymać mandat w wysokości od 20 do 500 zł.
Z kolei, kiedy nie wystawimy trójkąta w sytuacji awaryjnej grozi nam mandat w wysokości 150 zł.
Czego nie trzeba mieć w samochodzie, ale warto?
Choć przepisy nie nakazują posiadania dodatkowych akcesoriów ponad dwa wymienione wyżej, wielu kierowców decyduje się na rozszerzone wyposażenie, które w praktyce może okazać się nieocenione. Wśród najbardziej przydatnych rzeczy warto wymienić:
- apteczkę pierwszej pomocy – w Polsce nie jest obowiązkowa (poza pojazdami specjalnymi i autobusami), ale oczywiście jest bardzo przydatna w razie wypadku.
- kamizelkę odblaskową – w wielu krajach Unii Europejskiej to wymóg, u nas w kraju nie. Jednak jej posiadanie znacząco zwiększa bezpieczeństwo kierowcy i pasażerów na drodze.
- koło zapasowe lub zestaw naprawczy – przepisy nie nakazują ich wożenia, ale kierowca musi być w stanie usunąć awarię koła lub zapewnić odholowanie pojazdu.
- podstawowe narzędzia, latarkę, rękawiczki ochronne – są pomocne przy drobnych usterkach.
Wyposażenie, a podróże zagraniczne
Warto pamiętać, że w wielu krajach europejskich przepisy są bardziej restrykcyjne. Przykładowo, w Niemczech i Czechach obowiązkowe są apteczka i kamizelki odblaskowe, we Francji – także zapasowe żarówki, a na Słowacji – apteczka i linka holownicza.
Jednak polski kierowca za granicą nie musi mieć elementów obowiązkowych w poszczególnych krajach, wbrew temu, o czym donoszą niektóre publikacje. Oznacza to, że np. wjeżdżając samochodem zarejestrowanym w Polsce do Francji, nie musimy go doposażać w żarówki.
Podsumowując, polskie przepisy wymagają od kierowców tylko dwóch elementów w samochodzie: gaśnicy i trójkąta ostrzegawczego. Jednak z punktu widzenia bezpieczeństwa, warto dobrowolnie rozszerzyć wyposażenie o apteczkę, kamizelki odblaskowe czy koło zapasowe (lub zestaw naprawczy). Dzięki temu można nie tylko uniknąć problemów, ale przede wszystkim zadbać o bezpieczeństwo własne i innych uczestników ruchu.
Jaka powinna być gaśnica i jak jej użyć w razie potrzeby szerzej opisaliśmy w artykule „Gaśnica to nie jest zbędny gadżet. Oto wszystko co trzeba o niej wiedzieć.”
FOT. DRIVE MODE







