Podpowiadamy, jak należy radzić sobie w górach ze zjazdami. Zwłaszcza długimi.
Maciej Ziemek
Tak czy inaczej, jeśli wybieramy się w wysokie góry, kontrola stan technicznego układu hamulcowego przed wyjazdem jest tak samo obowiązkowa, jak dobre przygotowanie trasy. Warto wtedy skontrolować nie tylko poziom i jakość płynu hamulcowego, ale również grubość klocków i tarcz hamulcowych. Każdy z tych elementów osobno i wszystkie razem mają wpływ na skuteczność hamowania, czyli na bezpieczeństwo.
- Hamowanie silnikiem polega na wytracaniu prędkości przez zdjęcie nogi z gazu, gdy samochód pozostaje na biegu.
- Taka technika wytracania prędkości ogranicza zużycie i nagrzewanie hamulców, szczególnie podczas długich zjazdów.
- Hamowanie silnikiem nie zawsze wystarcza do wytracenia prędkości i użycie hamulca jest niezbędne.
Technika jazdy zależy od auta
W zależności od tego, czy podróżuje się samochodem z przekładnią mechaniczną czy automatyczną lub autem elektrycznym, różna jest technika hamowania silnikiem, czyli wytracania prędkości bez dotykania pedału hamulca. W samochodzie z mechaniczną skrzynią biegów trzeba wybrać konkretny bieg (najczęściej drugi), puścić sprzęgło i… czekać na efekt. Od nachylenia drogi i profilu zakrętów zależy, czy to wystarczy, ale o tym za chwilę. Jedno jest pewne – krótkotrwałe hamowanie, żeby zwolnić np. przed nawrotem, to żaden grzech. Chodzi o to, żeby nie jechać z nogą na hamulcu przez 40 kilometrów, a i takich zjazdów w Alpach nie brakuje.
W wypadku jazdy samochodem wyposażonym w przekładnię automatyczną kierowca musi przejąć kontrolę nad zmianą przełożeń i „zmusić” ją do pracy na niższych biegach. Większość automatycznych skrzyń biegów, nowszej i starszej konstrukcji, zapewnia taką możliwość.
Zjazd zjazdowi nierówny
Krótkie i strome, długie i łagodne – w wysokich górach, np. w Alpach, zjazdy potrafią ciągnąć się nie przez kilka czy kilkanaście kilometrów, ale nawet przez kilkadziesiąt. Najlepszymi przykładami są zjazd z przełęczy Stelvio w dowolnym kierunku (obydwa mają po 25 km), zjazd z Małej Przełęczy św. Bernarda w kierunku Francji (30 km), czy zjazd z przełęczy Simplon w kierunku Włoch (40 km).
Planując podróż przez góry warto wiedzieć nie tylko z jak długimi zjazdami przyjdzie nam się mierzyć, ale również z jak stromymi, czyli z nachyleniem drogi. Nachylenie drogi to wielkość, która opisuje różnicę wysokości między dwoma punktami na drodze, odniesiona do odległości miedzy nimi. Np. 10-procentowe nachylenie drogi w dół na odcinku 5 kilometrów oznacza, że po tym dystansie znajdziemy się 500 m niżej. Ponieważ w Alpach często jest do pokonania różnica poziomów wynosząca aż 2000 metrów, przy 10-procentowym nachyleniu drogi potrzeba aż 20 km, aby znaleźć się 2 km niżej niż na początku zjazdu.
Na większości dróg tranzytowych przez Alpy spotyka się nachylenie do maksymalnie 13%. Na drogach drugorzędnych zdarzają się nachylenia 15-, a nawet 18-procentowe.
FAQ – najczęściej zadawane pytania na temat hamowania silnikiem
1. Co to jest hamowanie silnikiem?
Hamowanie silnikiem to wytracanie prędkości samochodu poprzez zdjęcie nogi z pedału przyspieszenia, gdy auto pozostaje na biegu.
2. Jak hamować silnikiem w samochodzie z mechaniczną skrzynią biegów?
Trzeba tylko zdjąć nogę z pedału przyspieszenia i pozostawić samochód na biegu. Jeśli potrzebne jest mocniejsze wytracenie prędkości, należy zredukować przełożenie, dostosowując je do prędkości jazdy i obrotów silnika.
3. Czy hamowanie silnikiem oszczędza hamulce?
Tak. Ogranicza zużywanie się zarówno klocków, jak i tarcz hamulcowych.
4. Czy hamowanie silnikiem zmniejsza zużycie paliwa?
W nowoczesnych samochodach zdjęcie nogi z pedału przyspieszenia przy pozostawieniu włączonego biegu odcina dopływ paliwa do silnika. Zależy to od strategii sterownika silnika i warunków jazdy.
5. Czy automat też hamuje silnikiem?
Tak. Automatyczna skrzynia biegów może samoczynnie redukować przełożenia podczas zwalniania. W wielu samochodach można też wybrać niższy bieg lub tryb ręcznej zmiany przełożeń.









