Zobaczyć na żywo to kompletnie inna rzecz niż oglądać w telewizji.
Tomasz Skalski
Dla fanów wyścigów i rajdów wyjazd na taką imprezę to punkt niemalże obowiązkowy. Na szczęście nie trzeba jechać na drugi koniec świata, by zobaczyć najlepszych kierowców i na żywo śledzić rywalizację na najwyższym poziomie – wiele zawodów rozgrywanych jest przecież w Europie. Na wyścig F1 czy rajd WRC można się wybrać prywatnie, ale są też w Polsce firmy, które organizują wycieczki, często połączone ze zwiedzaniem i innymi atrakcjami.
Oglądanie wyścigu czy rajdu na żywo, a oglądanie ich w telewizji to dwie różne rzeczy. Będąc na trybunach toru czy obserwując przemykające z szaloną prędkością rajdówki niemal na wyciągnięcie ręki można odnieść wrażenie, że stajemy się częścią rywalizacji. Warto mieć takie doświadczenia w swojej kolekcji, szczególnie, gdy sporty motorowe to nasza pasja.
Na polskim rynku organizowaniem wyjazdów na wyścigi Formuły 1 czy rajdy WRC zajmują się też niektóre biura podróży. Najczęściej mowa o 4-dniowych pobytach (3 noclegi), zaczynając od czwartku przed niedzielnym wyścigiem czy weekendowym rajdem. Decydując się na droższe bilety weekendowe w przypadku imprez Formuły 1 często zyskujemy możliwość przejścia się przez aleję serwisową (tzw. pit-walk) w czwartek przed Grand Prix. Ceny biletów mocno zależą od miejsca wyścigu oraz dostępu do danych stref na torze, najdroższe mogą kosztować nawet kilkanaście tysięcy złotych, ale są też takie, których ceny zaczynają się od około 1000 zł.
FOT. HYUNDAI, FERRARI







