Można „kupić” samochód nie wpłacając na wstępie nawet złotówki
Tomasz Skalski
Czasy, kiedy jedynymi dostępnymi formami zakupu nowego samochodu była płatność gotówką, kredyt lub leasing, już dawno są za nami. Dziś praktycznie każda marka oferuje klientom możliwość tak zwanego wynajmu długoterminowego lub leasingu dla klientów indywidualnych – w niektórych przypadkach nie trzeba nawet dokonywać opłaty wstępnej.
Bez opłaty wstępnej – wynajem długoterminowy
To oznacza, że można wyjechać z salonu nowym autem bez konieczności wpłacania choćby złotówki – zamiast tego użytkownik (bo nie właściciel) podczas podpisywania umowy zobowiązuje się do stosunkowo niewysokich, comiesięcznych opłat i w zamian może jeździć nowym samochodem. Trzeba jednak pamiętać, że w takim wypadku nie jesteśmy właścicielami pojazdu. Nie mając opcji wykupu po zakończeniu okresu najmu oddajemy auto firmie wynajmującej.
Na rynku jest coraz więcej firm-wirtualnych salonów, w których możemy znaleźć oferty wynajmu samochodów różnych marek.
W umowie musi też znaleźć się informacja o tym, ile przejedziemy autem w ciągu jej trwania – im wyższy limit kilometrów, tym wyższa rata. Wynajem długoterminowy najczęściej może trwać od 2 do 5 lat – im jest dłuższy, tym miesięczna rata będzie niższa.
Bez opłaty wstępnej – kredyt i leasing
Wiele marek oferuje też tak zwany „leasing jak abonament”. W tym wypadku, w przeciwieństwie do leasingu klasycznego, nie musimy z góry decydować, czy na koniec umowy wykupimy auto, czy oddamy je dealerowi. Pod tym kątem taka forma zakupu przypomina wynajem, bowiem rata także jest uzależniona od wysokości wpłaty własnej (najczęściej wynosi ona od 0 do 30%), ustalonego limitu kilometrów oraz, rzecz jasna, samej wartości auta.
Nowe auta tracą na wartości najszybciej w ciągu pierwszych kilku lat od zakupu. Według statystyk, po 3 latach wartość pojazdu spada o około 40%. Planując zakup, dobrze mieć to na uwadze, szczególnie jeśli myślimy o ewentualnej odsprzedaży.







