Na palcach jednej ręki można policzyć samochody, które w historii motoryzacji zyskały status kultowych w takim tempie, jak Subaru Impreza WRX STI.
Maciej Ziemek
Wszystko za sprawą widowiskowej jazdy legendarnego Colina McRae i niepowtarzalnego brzmienia silnika typu bokser. Przygoda Subaru z rajdami WRC zaczęła się w 1993 roku, gdy w rajdowym świecie pojawił się Subaru World Rally Team.
Zaledwie dwa lata później załoga Colin McRae-Derek Ringer w Imprezie Grupy A sięgnęła po swoje jedyne tytuły mistrzów świata w klasyfikacji kierowców i pilotów. Natomiast Subaru – po pierwszy z trzech tytułów mistrza świata producentów. Zasługa w tym również zespołowego kolegi Colin McRae – Carlosa Sainza, który wtedy miał na koncie już dwa tytuły mistrza świata.
Chyba pan przepłacił!
„Subaru Impreza, silnik o pojemności dwóch litrów, 1999 rok produkcji” – mówi do siebie urzędniczka w urzędzie skarbowym, która przyjmuje zgłoszenie zakupu auta. Szuka takiego modelu w zestawieniu cen samochodów używanych, aby sprawdzić, czy kwota na umowie nie jest zaniżona. W końcu znajduje najmocniejszą, jaka wówczas była oferowana w Europie, czyli 218-konną Subaru Imprezę GT i – patrząc na cenę wpisaną na umowie – ze zdecydowaniem w głosie stwierdza „Chyba pan przepłacił!”. „Nie wydaje mi się” – brzmi odpowiedź.
W ciągu pół roku cena prezentowanej Imprezy WRX STI stopniała z 55 tys. zł do 45 tys. zł. I to już po tzw. przekładce, czyli przełożeniu kierownicy z prawej strony auta na lewą, i zarejestrowanego w Polsce. W 2016 roku nie było takie proste z uwagi na tzw. krótki VIN. Imprezy GT kosztowały wówczas o połowę mniej. 45 tys. zł za „diament” w postaci Subaru Imprezy WRX STI Type RA ver. 6 Limited (numer nadwozia 370 z tylko 2000 wyprodukowanych) było ceną bardziej niż okazyjną. Nawet jeśli później okazało się, że diament wymaga kosztownego oszlifowania, warto było. Od tego czasu do dzisiaj wartość prezentowanego egzemplarza wzrosła trzykrotnie. Gdyby był na sprzedaż.
Łatwa decyzja
Po 1,5 roku bezproblemowej eksploatacji pojawiła się szansa zrobić dobry uczynek i dać Imprezie drugie życie. Decyzja była łatwa i szybka, bo samochód zasługuje na to, aby jak najdłużej utrzymać go w jak najlepszej kondycji. Wszystko po to, aby jeszcze długo móc cieszyć się jego nadzwyczajnymi osiągami i operowym „basem”.
Założenie było proste – rozebrać Imprezę na części pierwsze, odświeżyć co się da. To, co kwalifikuje się do wymiany, zastąpić częściami oryginalnymi.
Subaru Impreza WRX STI – na początku był chaos
Kuracja odmładzająca trwała 9 miesięcy. Jej efekt przerósł najśmielsze oczekiwania, chociaż pierwsze zdjęcia dokumentujące stan zniszczenia niektórych podzespołów były druzgocące. Co ciekawe, dzisiaj – już 5 lat po renowacji – Subaru Impreza wciąż prezentuje się doskonale i nic jej ani nie dolegało, ani nie dolega. Silnik uruchamia się za pierwszym razem nawet po 3 tygodniach przerwy w jeżdżeniu. Elektronicznie nie bardzo ma się co psuć, bo jedyna „elektryka” na pokładzie, to elektrycznie regulowane szyby we wszystkich drzwiach i lusterka. Elektrycznie również składane (!), co w samochodzie z końca lat 90. minionego stulecia zasługuje na odnotowanie, bo nosi znamiona luksusu. Brak ESP, a nawet ABS-u oraz wszelkich multimediów sprawia, że Subaru Impreza WRX STI może odmówić posłuszeństwa jedynie mechanicznie.
Jak najbliżej oryginału
Pod względem mechanicznym Subaru Impreza WRX STI jest wierna oryginałowi. Silnik ma „tylko” 280 KM, zawieszenie i hamulce są seryjne. W tym wypadku poprawianie fabryki byłoby przestępstwem. 24-letni samochód przyspiesza ze startu zatrzymanego do 100 km/h w 4,7 s, bo waży jedynie 1240 kg. Powyżej 100 km/h Impreza WRX STI nie słabnie ani na chwilę, co sprawia, że bardzo łatwo zamknąć „budzik”. Chwila nieuwagi i wskazówka prędkościomierza ociera się o 180 km/h, czyli o prędkość maksymalną. Kultowy model Subaru to jeden z nielicznych samochodów na świecie, który rozpędza się do takiej prędkości, jaką maksymalnie ma na liczniku.
Od czasu renowacji za wrażenia dźwiękowe odpowiada 3-calowy układ wydechowy renomowanej brytyjskiej firmy Hayward & Scott. Gra tak dobrze, że fabryczny sprzęt audio milczy od zawsze. Nawet nie został przestrojony z japońskiego na europejski zakres częstotliwości.
Wnętrze – lepszej jakości niż fabryczne
Kubełkowe, zamontowane nisko i na stałe fotele, 6-punktowe szerokie pasy bezpieczeństwa, odsadzona sportowa kierownica obszyta Alcantarą, deska rozdzielcza oraz konsola i tunel środkowy również pokryte Alcantarą sprawiają, że teraz wnętrze Subaru Imprezy WRX STI prezentuje się nawet lepiej niż wtedy, gdy auto debiutowało na rynku. Świetnie oddaje też charakter kultowego samochodu, który święcił triumfy w rajdach.
DANE TECHNICZNE
SUBARU IMPREZA WRX STI TYPE RA VER. 6 LIMITED
SILNIK I PRZENIESIENIE NAPĘDU
RODZAJ
B4, 2,0 l, turbo
POJEMNOŚĆ SKOKOWA
1994 cm3
MOC MAKSYMALNA/PRZY OBROTACH
206 kW (280 KM) przy 6500 obr/min
MAKS. MOMENT OBR./PRZY OBROTACH
353 Nm przy 4000 obr/min
SKRZYNIA BIEGÓW
5-biegowa mechaniczna
RODZAJ NAPĘDU
stały na cztery koła
NADWOZIE
RODZAJ
4-drzwiowy, 5-miejscowy sedan
DŁUGOŚĆ X SZEROKOŚĆ X WYSOKOŚĆ
4350 x 1690 x 1405 mm
ROZSTAW OSI
2520 mm
MASA WŁASNA
1240 kg
POJEMNOŚĆ BAGAŻNIKA
363 l
POJEMNOŚĆ ZBIORNIKA PALIWA
60 l
OSIĄGI
0-100 km/h
4,7 s
PRĘDKOŚĆ MAKS.
180 km/h
ZUŻYCIE PALIWA
tyle ile musi
EMISJA CO2
patrz wyżej
CENA
WERSJA PODSTAWOWA
ok. 150 tys. zł
WERSJA TESTOWANA
sky is the limit


