Może warto zafundować reflektorom porządny upgrade?
Filip Lomet
Każdy kto przesiada się ze współczesnego samochodu do auta starszego niż 10 lat, na jedną rzecz zwraca uwagę w pierwszej kolejności. Nie chodzi ani o staromodne przełączniki i klasyczne zegary, mniej wydajną klimatyzację, słabszą dynamikę jazdy czy wyczuwalnie mniej skuteczne hamulce, lecz znacznie niższą jakość reflektorów.
Różnica w jakości oświetlenia drogi zarówno jeśli chodzi o zasięg świecenia, jak i jasność światła jest między autami starszymi, a współczesnymi po prostu olbrzymia.
Żarówki halogenowe H4, H7 i H11 najnowszej generacji
Ten postęp w jakości oświetlenia dotyczy również źródeł światła dostępnych na rynku wtórnym, a dobrym przykładem są żarówki firmy Osram zwane Night Breaker 220, przeznaczone do samochodów z reflektorami halogenowymi. Firma podaje, że dają one nawet 220 procent więcej światła niż minimum określone w przepisach homologacyjnych oraz że barwa świata jest zbliżona do barwy światła dziennego, co poprawia kontrast. W zależności od tego w jakich reflektorach zostaną zamontowane, potrafią one oświetlić drogę do 150 m przed autem, czyli znacznie dalej niż żarówki halogenowe starszych generacji. A podczas nocnej jazdy widzieć dalej oznacza przecież móc zareagować wcześniej.
Żarówki Night Breaker 200 są dostępne w popularnych typach popularnych typach H4, H7 i H11, a cena za parę to, odpowiednio, 128, 150 i 170 zł.
Zamienniki LED-owe dla żarówek halogenowych – kiedy zostaną dopuszczone?
Diody LED mają w porównaniu z żarówkami halogenowymi dwie podstawowe zalety – dają wyraźnie bardziej białe światło, co poprawia widoczność i w mniejszym stopniu męczy oczy, a do tego są znacznie bardziej żywotne
Problem polega na tym, że LED-owe „żarówki” do klasycznych reflektorów, takie jak Night Breaker LED, nie mają homologacji ECE, która jest wymagana do dopuszczenia źródeł światła do użytku na publicznych drogach. Niemiecki TÜV opracował jednak procedurę certyfikowania LED-owych zamienników, podczas której testuje się je osobno w każdym modelu samochodu. Lista aut, w których można je u naszych zachodnich sąsiadów stosować liczy dziś kilkaset pozycji, od klasyków takich jak Alfa Romeo GTV z przełomu lat 60. i 70 czy Porsche 924 z lat 1978-1988, aż po popularne modele współczesne jak BMW serii 1 (pierwszej i drugiej generacji), Dacia Duster, Peugeoty 208 i 308 (poprzednich generacji), Fiaty Panda i Tipo, Renault Megane, czy VW Golf (do 7. generacji).
Jako ciekawostka – Osram oferuje też diodowe zamienniki halogenów przeznaczone do klasyków (zarówno samochodów jak i motocykli), które oprócz tego, że świecą jaśniej i z większym zasięgiem, to jednocześnie dają światło o ciepłej, lekko żółtawej barwie, która idealnie pasuje do stylu starych reflektorów.
Niektóre kraje Unii honorują certyfikat TÜV-u i automatycznie również dopuszczają LED-owe zamienniki do użytku na swoich drogach. Niestety, Polska do nich nie należy – a chyba warto byłoby dołączyć? Przecież kierowcom przyniosłoby to tylko korzyść.
FOT. OSRAM









