Ilu z nas ma w samochodzie porządną latarkę, taką jak Osram LEDguardian?
Filip Lomet
Dobre na zimę”, „dobre na wakacyjne podróże” – akcesoria samochodowe takie jak chociażby latarki, są nam często przedstawiane jako sezonowe, kiedy jesteśmy bardziej narażeni na ryzyko wystąpienia sytuacji awaryjnej. A przecież nieprzewidziane okoliczności mogą się przytrafić w każdej chwili – tak naprawdę sezon na bezpieczeństwo jest zawsze.
Dzisiaj każdy ma latarkę w smartfonie – i bardzo dobrze. Przydatność tej funkcji może się jednak okazać mocno ograniczona, szczególnie w nagłych przypadkach. Warto wyposażyć samochód w coś znacznie bardziej solidnego i wielofunkcyjnego. Dobrym przykładem takiego urządzenia jest latarka LEDguardian firmy Osram (pełna nazwa to LEDguardian Saver Light Plus LEDSL101), która w swojej dziedzinie jest odpowiednikiem wielofunkcyjnego noża. Oświetlenie zapewnia 12 diod LED, dających strumień świetlny do 105 lm, który wystarczy, żeby porządnie oświetlić wszystko w bliskiej odległości. Dodatkowo, 12 pulsujących na żółto diod umieszczonych w uchwycie służy jako światło ostrzegawcze, a kolejne funkcje bezpieczeństwa, które mogą się okazać przydatne w najcięższych sytuacjach to nóż do przecinania pasów bezpieczeństwa i młotek umożliwiający wybicie szyby.

Dzięki trzem magnesom latarkę firmy Osram można przymocować do karoserii, a dzięki specjalnym uchwytom – do wielu miejsc w kabinie. LEDguardian LEDSL101 jest zasilana dwiema bateriami AA (są w zestawie) i kosztuje 99,90 zł.
FOT. OSRAM






